Witam mam taka głupia sprawe heh, otóz dzisiaj przed siłka nieco sie spieszyłem i zobaczylem kuchni jakas butelke z woda, wylałem ja, opłukałem butle i nalałem do niej wody oligocenskiej. Podczas cwiczenia na siłce nagle miałem takie akcje ze zaczelo mi sie krecic w głowie, zbladłem, zaczalem sie mocno pocic i czułem takie mrowienie na twarzy, troche tez na wymioty sie zbierało. Przeszlo potem, napilem sie wody i znow sie powtorzylo. Odlozylem ta wode i ustało wogole. Teraz mam lekka biegunke ale ogolnie czuje sie dobrze, zadnych bolow ani nic. Co sie pozniej okazało w tej butelce byla woda z nawozem do kwiatow
Widac cos zostalo na dnie z tego nawozu lub butelka juz sie z tym "przegryzła" i widocznie wlasnie to spowodowało owe objawy. Cóż, moja własna głupota ale wczesniej wachalem ta wode i wogole byla bezwonna ale wolałem ja wylac i opłukłac butle ale widac było to za mało. Ogolnie myslicie ze pic moze jakies krople zoładkowe czy smecte czy raczej juz to zostawic ? czuje sie zupełnie dobrze, apetyt tez jest no ale wolałem zpaytac.
pozdrawiam
Widac cos zostalo na dnie z tego nawozu lub butelka juz sie z tym "przegryzła" i widocznie wlasnie to spowodowało owe objawy. Cóż, moja własna głupota ale wczesniej wachalem ta wode i wogole byla bezwonna ale wolałem ja wylac i opłukłac butle ale widac było to za mało. Ogolnie myslicie ze pic moze jakies krople zoładkowe czy smecte czy raczej juz to zostawic ? czuje sie zupełnie dobrze, apetyt tez jest no ale wolałem zpaytac.
pozdrawiam
ILE BY NIE BYŁO TO I TAK JEST ZA MAŁO
Krzysztof Piekarz