QuaTro ja też lubię polewkę ale zanim zaczniesz się nabijać pomyśl

. Co to jest żelatyna??? A co to jest Colagen?. Mnie nie stać na kupowanie drogich odżywek a wychodzi na to że colagen to zgranulowana zabarwiona i zmieniona zapachowo żelatyna, mam więc do wybory Olimp i jego produkt za gdzieś 50 zeta albo zwykłą żelatynkę spożywczą za 3 zł. Taki ze mnie pakier jak z was zakonnice...

, ale akurat z żelatyna miałem do czynienia. Zacząłem ja wcinać z innego powodu- stawy i torebki stawowe- ale okazało się że fenomenalnie działa również na skórę. Okey do rzeczy: zacząłem wcinać jedną torebkę żelatyny spożywczej wieprzowej (ech te BSE

)tygodniowo- to ok. 17g. bo torebka ma 50 a dzieliłem na trzy. Po miesiącu- trochę to trwa bo to jest jednak białko trudno przyswajalne- zauważyłem pierwsze pozytywne zmiany- nie wiem jak to nazwać, ale skóra stała się bardziej „smukła”. Po około 1.5 miesiąca dostałem takiej małej wysypki- kilka krost na dłoniach. Ani nie były duże ani nie były bolesne ale uświadomiły mi że przesadzam z ilością

, ograniczyłem się do jednorazowego wzięcia
15 gram tygodniowo..., krosty znikły, co więcej znikły też inne na plecach i karku (te miałem bynajmniej nie od żelatyny

). Dodatkowy bonus to poprawa stanu stawów. Myślę że każdy powinien sam sprawdzić jaką ilość jest w stanie przyjąć i tolerować jego organizm, tak czy siak- choć ciebie być może to śmieszy- polecam.
P.S. Jeżeli wpiszecie w wyszukiwarce onetu słowo żelatyna to powinno wywalić jako któryś tam z kolei zwrot post gościa z SFD który kilka lat już ćwiczy i używa żelatynkę chwaląc ją sobie.
TEC
Credo???... Może tak: "Nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej"
Aha

)...i "Ostrołęka nie wymieka"

))