Oto opowiesc jak mozna kompletnie zniechecic do pilki noznej:
Chcialem sie zapisac do tutejszej druzyny pilkarskiej(Mieszko Gniezno)Poszedlem do pierwszej druzyny do trenera i powiedzial mi zebym poszedl najpierw do drugiej druzyny i jak sie wypromuje to trafie do niego.No to ja mowie ok.Ide do kumpla ktory gra w drugiej druzynie i on mowi ze na pewno mnie przyjmie trener.Ze jest miejsca dosyc i w ogole.Ja zadowolony juz rozmyslalem o lidze.Na drugi dzien ide na hale na trening podchodze do trenera i mowie ze chce sie zapisac.On sie spytal ktory rocznik.Ja ze 92.A on ze 92 nie przyjmuja.Zatkalo mnie w tym momencie.Zaczalem mu mowic zeby mnie sprawdzil chociaz i ze koledzy graja a tez sa z 92.On do mnie ze nie i tyle.Poszedlem zalamany do domu...
I jak tu sie nie zniechecic do pilki??
Chcialem sie zapisac do tutejszej druzyny pilkarskiej(Mieszko Gniezno)Poszedlem do pierwszej druzyny do trenera i powiedzial mi zebym poszedl najpierw do drugiej druzyny i jak sie wypromuje to trafie do niego.No to ja mowie ok.Ide do kumpla ktory gra w drugiej druzynie i on mowi ze na pewno mnie przyjmie trener.Ze jest miejsca dosyc i w ogole.Ja zadowolony juz rozmyslalem o lidze.Na drugi dzien ide na hale na trening podchodze do trenera i mowie ze chce sie zapisac.On sie spytal ktory rocznik.Ja ze 92.A on ze 92 nie przyjmuja.Zatkalo mnie w tym momencie.Zaczalem mu mowic zeby mnie sprawdzil chociaz i ze koledzy graja a tez sa z 92.On do mnie ze nie i tyle.Poszedlem zalamany do domu...
I jak tu sie nie zniechecic do pilki??
Krzysztof Piekarz
