Trenuję kyokushin od 4 lat. Oprócz tego zbieram ze wszystkich sztuk walki co ciekawsze elementy np. walka bronią. Do szybkości: Cwiczenia na tarczach i poduchach są według mnie tylko połowicznie dobrą metodą trenowania szybkości. Co innego kopać czy uderzać gdy stoisz rozluźniona i raz za razem pukasz w tarcze a co innego robić to samo w czasie sparringów gdzie oprócz skupienia się na szybkości musisz także pamiętać o poruszaniu się , uderzaniu, blokowaniu i przede wszystkim o tym, że w tym samym momencie twój przeciwnik także stara się trafić ciebie... Co oprócz tego stosujesz w treningu szybkościowym?
There can be only one!
There can be only one!
No chamy, wiązać się w pęczki...!
MANIPULATORS & DEVIANTS SQUAD :)
), plus bieganie w pozostale dni, staly dystans 5800 m. No a jak sie domyslasz w tej chwili mysle o ewentualnych modyfikacjach dostosowanych do moich potrzeb.
. Wychodze z zalozenia, ze czlowiek uczy sie przez cale zycie a szczególnie w karate. Ćwicze dopiero od 6 lat (mialam przerwe) mam 3 kyu a w kumite startuje od 2 lat... Duzo ukierunkowania i wsparcia w treningach daje mi oczywiscie moj Sensei a ja po prostu staram sie nie byc ślepa na wlasne bledy i pracowac nad nimi. To wszystko.