Na początku witam wszystkich. Wiem, że ten temat już przewijał się przez forum, ale w wyszukanych tematach nie znalazłem odpowiedzi dla takiego zielonego użytkownika jak ja (trochę ciężko jest pochłonąć tą całą wiedzę naraz, mam na myśli odnośniki do diet i te wszystkie kilokalorie itp.). A problem jest niby drobny ale bardzo denerwujący a mianowicie odstający męski tyłek co zbytnio ciekawie nie wygląda :/ tymbardziej, że brzuch i górę ciała ćwiczę dosyć ostro i nie mam z nią problemów, tzn ładnie wyrzeźbiona, a za nogi i pośladki nie zabierałem się nigdy, a boję się samemu do tego podchodzić bo przez przypadek jeszcze powiększe mięśnie pośladków i dopiero będzie bieda :P Jak się ma do tego bieganie, czy warto sięgnąć po jakieś spalacze? Proszę o pomoc i pozdrawiam. 

Krzysztof Piekarz