spalcaropa a widziałeś obie walki? Równie dobrze można powiedzieć, że Bonjasky przegrał z Sappem, różnica jest taka, że Hoost uderzany był gdy leżał, a także po gongu (1 walka), nie był znokautowany/zamroczony, ani nic takiego, nie został dopuuszczony przez lekarzy do drugiej rundy z powodu rozcięcia w okolicach oka, ktorego się nabawił po ktoryms z ciosów Sappa, ktore ten zadał, gdy przewrócił Hoosta na glebę spychając go. W drugiej rundzie dał dupy Kakuda niepotrzebnie przerywając chaotyczne machanie łapskami Sappa. Sappa po walce znosili, bo nie dał rady zejść o własnych siłach, Hoost zszedł zniesmaczony decyzją Kakudy, tego samego wieczoru walczył jeszcze dwa razy i zdobył czwarty raz mistrzostwo K-1! Moim zdaniem w obu walkach zwycięstwo Bobiemu podarowali sędziowie, ktorzy obchodzili się z jak - nieprzymierzając - z Musashim. Jak widać było promocja nie trwała zbyt długo. Niestety złamał mi się kompakt z walkami Sappa z Hoostem, wiec nie mogę zamieścic Ci filmikow 

Sogów nie odbijam, jak podobała Ci się moja wypowiedź, to wejdź na www.pajacyk.pl !
) z sefo.

Wiesz - respirator i protezy 