5 znajomych powpadalo w wieku 20 lat i nikt nawet niepomyslal o aborcji tylko sie ozenili i zyja ze soba,na poczatku im bylo ciezko ale teraz jak ich dizeci maja po roczek albo po pol,to sa szczesliwi
gdybym z moja laska wpadl nigdy bym nawet niepomyslal o usunieciu mojego dziecka,no nigdy,albo jeste zabardzo odpowiedzialny albo coniektorzy zapochopnie podejmoja decyzje,
jesli ktos robi a niemysli to niejest wytlumaczenie zeby zaraz usuwac dziecko
oczywiscie wykluczam gwalt,calkowicie chory plod,albo jakas skrajna patologie
aborcja powinna byc dozwolona w pewnych wyjatkach ale napewno nie dla maloletnich ktozy sie bzykaja gdzie popadnie i zaraz jak laska niema okresu bo sie spoznai to mysla o aborcji,na poczatku laska sama jest skolowana niewie jak partner sie zachowa w takiej sytuacji i przezto mysli o aborcji napoczatku ale nieuwierze ze jasli ma sie oparcie w partnerze to zeby ktos ot tak sobie usuwal dzicko,no chyba ze głąb
aha i leki anty niemoga byc refundowane i kosztowac 1zł bo jak wytlumaczycie ludziom chorym np:na cukrzyce ,raka,inne ciekie choroby ze nam sie chce wal.ic do woli a wy zdychajcie bo anty sa wazneijsze niz inne leki drozsze i ludziom potrzebne do przezycia?!!
(tu opis dla naszej slozby zdrowia ktora niema kasy na ratowanie ludzkiego zycja a co dopiero refundowac takei leki)