Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Witam. W ostatnich czasach durzo mowi sie o znieczulicy spolecznej. Moj kumpel niedawno opowiadal mi, jak to widzial jak do dziewczyny podbieglo ok.8 meneli. Zlapali ja za wlosy i ubranie (nie wszyscy oczywiscie) i zaczeli szarpac i wypytywac o jakiegos goscia. Wszyscy byli na bani. Dziewczyna zaczela na prawde glosno krzyczec "pomocy". Niedaleko stal sobie facet i pil sobie spokojnie piwo i patrzyl na to co sie dzieje.
Pozniej, kiedy menele odeszli, dziewczyna miala pretensje do faceta, ze nic nie zrobil.
I tutaj pytanie. Co on mogl zrobić? Co Wy byście zrobili? Czy są jakieś szanse na to żeby pomuc człowiekowi w takim przypadku? Policja oczywiscie nie wchodzi w grę, bo cala sytuacja trwala zbyt krotko. Pozdrowienia dla Wszystkich.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
u siebie na dzielnicy to bym pewnie zawołał kumpli i byśmy im spuścili w******l.. a nie u siebie to zwróciłbym ich uwage na siebie (rzut śmietnikiem, przy***anie teleskopem w łeb któremuś i wycofanie ) i ich odciągnął.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Ja sam nie wiem jak bym sie w takiej sytuacji zachowal. Moze bym podbiegl z pomocą, moze bym krzyknal, a moze jak moj kumpel g...o bym zrobil. To nie jest sytuacja ktora zdarza sie na codzien, wiec nikt nie moze powiedziec co by w takiej sytuacji zrobil. I nikt tez nie moze powiedziec, ze mial juz taka sytuacje, bo zawsze sa inne okolicznosci. Rozumiem, ze mozna skopac d...e jednemu napakowanemu cwaniaczkowi, ale kazdy sie zastanowi zanim rzuci sie na osmiu. A moze sa jakies inne rozwiazania? Niekoniecznie silowe (nie chodzi tez o rzucanie butelkami,śmietnikami itp. :) Co myslicie?.//Pozdrowienia dla Wszystkich.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52134
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
OK. Nastepne pytanie. Co zrobic jak menele chcą Cię o....ać?
Przyklad:
Wracasz późno do domu, podchodzi trzech palantow i chcą pięćdzięsiąt groszy. Dajesz - chcą więcej. Dajesz więcej - chcą coś wartościowego itd. co zrobić, żeby nie dostać wp....ol? Albo co zrobić, żeby im wpie.....ć?
Jakos nigdy nie zdarzyla mi sie taka, ale pytam na wszelki wypadek, bo takie sytuacje zdarzają się często.