Drogi kolego po fachu - GURU.
Niestety nie mogę się zgodzić z prezentowanym przez ciebie zbyt "lekkim" podejściem do tematu
witaminy B 12. Upraszczanie i banalizowanie tematu tak poważnego jak ludzkie zdrowie nie leży wszak w naszej naturze. Dziwi mnie więc, iż nie wspomniałeś o pewnych poważnych i występujących co gorsza efektach ubocznych przyjmowania tejże witaminy. A jest ich wiele, by wspomnieć tylko o:
- alergii na samą witaminę B 12,
- dużo groźniejszej anafilaksji,
- pokrzywce,
- gwałtownym rozwoju utajonych form chorobowych,
- egzemie,
- zmniejszeniu ilości potasu w osoczu,
- czerwienicy prawdziwej,
- skrzepicy okołonaczyniowej,
- przyspieszeniu rozwoju istniejących bądź "utajonych" nowotworów,
- aknie,
- zaostrzeniu porfirii,
- zaostrzeniu stanu w przypadku choroby na szpiczak mnogi...
Jest tego trochę, więc nie piszmy młodzieży często nieświadomej tego co przyjmuje, że jest to dla nich całkowicie bezpieczne... Bo niestety nie jest, a przynajmniej nie jest tak obojętne jak wielu by tego chciało.
Z poważaniem i pozdrowieniam
Ed