Szacuny
20
Napisanych postów
138
Na forum
10 lat
Przeczytanych tematów
7243
Mam pytanie.Kto ma rację trener boksu czy trener Wing Tsun?W boksie najważniejszym założeniem co do wyprowadzania ciosów jest aby wychodziły one z całego ciała ,ze skrętu bioder i barków i to takim jak największym.A w Wing Tsun barki nigdy podobno się nie skręcają a biodra też chyba tylko nieznacznie,minimalnie.To skąd ta siła w Wing Tsun ma się wziąść? Dwa że w boksie generalnie robi się dosyć dużo tych pompek plus stacje z lekkim obciążeniem plus bardzo dużo uderza w worek a w Wing Tsun podobno wogóle nie robi się pompek,nie ma ćwiczeń kondycyjno siłowych zwanych stacjami i nie bije się dużo w worek.To skąd ta siła w Wing Tsun ma się znależć niby?W związku z tymi faktami kto ma większą siłę ciosu - Wing Tsunista czy bokser ?A jak bokser to po co wogóle trenować Wing Tsun ?
Szacuny
248
Napisanych postów
803
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
11236
Największym problemem jest to, że po prostu nie konkurują ze sobą. Gdyby to się zmieniło, to oba style czekało by sporo zmian. A co do tego czy warto trenować, to może spójrz na to z innej strony. Lepiej ćwiczyć Boks, czy coś z kopnięciami? Lepiej ćwiczyć Wing Tsun, czy coś ze skrętem ciała? Lepiej ćwiczyć cokolwiek, czy nic? Lepiej ćwiczyć SW, czy np. chodzić na strzelnicę? A tak na marginesie, to jest również sportowe Kung-fu o nazwie Sanda.
oficerbart
Mam pytanie.Kto ma rację trener boksu czy trener Wing Tsun?
No i odpowiadając na powyższe pytanie: po części obaj mają rację. A po części obaj są w błędzie.
Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
23312
Kompilacja z 1999 roku. Instruktor szkoły Tangshoudao prezentuje Xingyiquan, a jego uczniowe walczą w dorocznych zawodach szkoły. W szkole Tangshoudao bazą są style wewnętrzne. Ćwiczy się łącznie Xingyiquan (Hsing I), Baguazhang (Pa Kua) i Taijiquan (Tai Chi).
Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
23312
Elementy Xingyiquan w wykonaniu naszego mistrza Luo Dexiu. U nas w Warszawie już w listopadzie sobotnie warsztaty Xingyiquan. Na majówkę po raz trzeci przyjedzie Edward Hines - główny przedstawiciel mistrza Luo w Europie. A samego Luo można się znów spodziewać we Francji i Belgii na przełomie maja i czerwca.
Szacuny
98
Napisanych postów
3341
Wiek
61 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
23312
Już za niewiele ponad tydzień w Warszawie, podczas majowego przedłużonego weekendu, będzie okazja treningu Xingyiquan i Baguazhang z Edwardem Hinesem, osobistym uczniem mistrza Luo Dexiu z Taiwanu. Tutaj natomiast najnowszy film o Xingyiquan zamieszczony przez Byron Jacobsa. Wprawdzie w czasie odtwarzania napotkacie się na wstawki reklamowe kursów Byrona, ale nie zrażajcie się, zobaczcie całość. Oczywiście kursy Byrona są wartościowe i godne polecenia. Może z nich skorzystacie. Sam się nad tym swego czasu zastanawiałem, zwłaszcza że miałem kiedyś okazję zapoznać się z podstawami Xingyiquan u jednego z uczniów jego nauczyciela, mistrza Di Guoyong. Jednak ze względu m.in. na to, że podczas pobytów w Chinach, gdzie czas dzielę na Yiquan i Taijiquan w stylu Wu 武, nie jestem w stanie przedłużyć pobytów tak, by trenować jeszcze Xingyiquan i Baguazhang (Di Guoyong i Byron Jacobs nauczają obydwu tych systemów), zdecydowałem się na inne rozwiązanie - Xingyiquan i Baguazhang uczę się w Europie - byłem już u Edwarda Hinesa we francuskiej Bretanii na obozie z Timem Cartmellem, który też był swego czasu uczniem Luo Dexiu, a obecnie wykorzystuje elementy systemów wewnętrznych w treningu profesjonalnych zawodników MMA, miałem okazję spotkać się z mistrzem Luo Dexiu na warsztacie zorganizowanym przez Johana Duqueta w Belgii, już po raz trzeci spotykamy się z Edwardem Hinesem na warsztatach w Warszawie (mogłoby być częściej i dłużej, jeśli byłoby więcej osób zainteresowanych), no i oczywiście korzystamy z jego znakomitego wsparcia online - zarówno materiały nagrane, jak i lekcje na żywo. Nasz kolega Łukasz znajduje czas, by regularnie jeździć na warsztaty weekendowe oraz obozy letnie do Johana w Belgii, a także trzy razy był już u mistrza Luo Dexiu na Tajwanie! Tak więc istnieje możliwość poważnej nauki Xingyiquan i Baguazhang w Warszawie. Im więcej osób będzie zainteresowanych, tym częstsze będą warsztaty z Edwardem Hinesem i tym większa szansa na ściągnięcie do Polski także mistrza Luo Dexiu!