Witam...
Otóż właśnie. Powiem tak, miałem na stanie jeszcze androtop i zamiast tego clomidu jednak zacząłem go stosować, 2 naciśnięcia rano, jedno po południu. Wyniki z rana (jakąś godzinę po aplikacji) wstawiam do posta. I powiem Wam że o tyle o ile czuję że lepiej mi sie ćwiczy na siłowni jakby widzę że robię postępy to za wiele z tym libido się nie zmienia, nadal są problemy. Wydawało by mi się że z takimi wynikami to powinienem być jak zwierzę q wciąż jakoś nie.
Co do estro to właśnie z tych moich obserwacji widzę że to głównie u mnie chodzi właśnie o to ale nie mogę zrozumieć na czym to polega.
Jeszcze jak brałem lipiec sierpień lterezol to było tak że miałem bardzo wyraźne skoki w libido zaraz po przyjęciu (tak na 24 h po pierwszej dawce) i potem rósł teść u niewiele się działo. Aż odstawiałem i znowu jakoś z kolei po 5-7 dniach a więc po zejściu letro z organizmu miałem taki skok ale to trwa dosłownie kilka godzin.. wtedy czuję się tak jak bym chciał się czuć, mam ochotę, myślę , sprzęt działa na zawołanie.
I teraz do brzegu, jestem drugi miesiąc na androtop wyniki jak poniżej i jestem taki w sumie do niczego więc spróbowałem. Ćwiartkę z 2,5mg letro (około 0,6mg) i znowu to samo, po 24 h skok libido, stan rewelacja, wieczorem już słabiej na drugi dzień dupa . Wziąłem we wtorek jest niedziela i wciąż czuję się słabo. Nadal codziennie 2 naciśnięcia rano i jedno popołudniu androtop.
Poranne słabe, za dnia rzadko cokolwiek.. wszytko trzeba " wymuszać " jakby wiecie o co mi chodzi...

Otóż właśnie. Powiem tak, miałem na stanie jeszcze androtop i zamiast tego clomidu jednak zacząłem go stosować, 2 naciśnięcia rano, jedno po południu. Wyniki z rana (jakąś godzinę po aplikacji) wstawiam do posta. I powiem Wam że o tyle o ile czuję że lepiej mi sie ćwiczy na siłowni jakby widzę że robię postępy to za wiele z tym libido się nie zmienia, nadal są problemy. Wydawało by mi się że z takimi wynikami to powinienem być jak zwierzę q wciąż jakoś nie.
Co do estro to właśnie z tych moich obserwacji widzę że to głównie u mnie chodzi właśnie o to ale nie mogę zrozumieć na czym to polega.
Jeszcze jak brałem lipiec sierpień lterezol to było tak że miałem bardzo wyraźne skoki w libido zaraz po przyjęciu (tak na 24 h po pierwszej dawce) i potem rósł teść u niewiele się działo. Aż odstawiałem i znowu jakoś z kolei po 5-7 dniach a więc po zejściu letro z organizmu miałem taki skok ale to trwa dosłownie kilka godzin.. wtedy czuję się tak jak bym chciał się czuć, mam ochotę, myślę , sprzęt działa na zawołanie.
I teraz do brzegu, jestem drugi miesiąc na androtop wyniki jak poniżej i jestem taki w sumie do niczego więc spróbowałem. Ćwiartkę z 2,5mg letro (około 0,6mg) i znowu to samo, po 24 h skok libido, stan rewelacja, wieczorem już słabiej na drugi dzień dupa . Wziąłem we wtorek jest niedziela i wciąż czuję się słabo. Nadal codziennie 2 naciśnięcia rano i jedno popołudniu androtop.
Poranne słabe, za dnia rzadko cokolwiek.. wszytko trzeba " wymuszać " jakby wiecie o co mi chodzi...
