Eeech jest kicha.. w międzyczasie próbowałem podbijać się letrozolem (więcej szczegółów w moim innym wątku "testosteron a estradiol" czy jakoś tak)
Pięknie mi uruchamiał przysadkę, lh FSH szło ostro w górę, tesc dobijał lekko powyżej górnej granicy, tak samo wolny. Tyle że póki było zbite estro libido leżało. Wtedy odstawiałem
letro, jak E2 odbijało to miałem dzień do trzech totalnego kosmosu jeśli chodzi o możliwości, chęci i działanie:) ale to trwało krótko, potem znowu coraz słabiej pomimo utrzymującego się wysoko teścia.
Wymyśliłem sobie że będę bral letro raz w tygodniu ( gdzieś nawet znalazłem informację że tak w ramach eksperymentu podawano 2,5 mg facetom z hipogonadyzmem i wyniki były obiecujące,)
Tyle że wtedy po kilku dniach od przyjęcia letro był dzień dwa rewelacji, potem znowu dupa.
Robiłem w trakcie badania tak często jak się dało