Jasne i też się z tym zgadzam.
Myślę jednak, że znacznie bezpieczniejszą opcją będzie
bpc157 przy ogarnianiu objawów/powikłań refluksowych niż np. bardzo często przez lekarzy stosowane leki z grupy IPP. Podobnie jeśli chodzi w tym przypadku o chorobę Crohna. Jeśli istnieje możliwość zastosowania mniejszej dawki sterydów, lub ich całkowite odstawienie w ramach wrzucenia m.in. bpc157 - moim zdaniem jest to opcja do rozważenia.
Na jednej z grup na FB punktowano ten film, że pojawiło się sporo nieścisłości, pomyłek, sporo również prawdy.
Nie istnieją na razie przesłanki by sądzić, że część z tych peptydów w dłuższej perspektywie czasu będzie wpływać w jakiś negatywny sposób na organizm. Wręcz przeciwnie, znaczna część z nich sprawia wrażenie bezpiecznych substancji. Czas wprowadzenia nowego leku/substancji na rynek farmaceutyczny to kilkanaście lat ścisłych badań. Mamy dla przykładu terapię naltreksonem w niskich dawkach. Nie ma oficjalnych wytycznych, protokołu dla leczenia tą substancją. Czy do końca jest bezpieczna? Gwarancji nie ma, a część lekarzy w PL korzysta, za granicami jeszcze więcej. Ludzie, którzy mają problem z ogarnięciem naltreksonu bawią się na własną rękę. Czy to bezpieczne? Średnio. Czy są zadowoleni? W wielu przypadkach tak.
Warto przyglądać się peptydom, mówi się że w pewnym stopniu będą jednym z fundamentów w przyszłości. Każdemu nie pomogą, mogą niektórym zaszkodzić - zresztą jak każdy inny lek. Jeśli ktoś już się za nie bierze, niech robi to ostrożnie, wcześniej zrobi porządny research - a może wynieść sporo korzyści i ewentualne skutki uboczne znacznie obniżyć.