SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Redukcja przy chorobie jelit

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 9972

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 12 Wiek 32 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 2198
Witam serdecznie.

Na wstępie chcę zaznaczyć, że czytam na bieżąco podobne tematy i jestem dość dobrze poinformowany w temacie. Mam także u boku swoją żonę, która jest trenerem personalnym i czuwa nade mną.

Mój problem polega na chorobie jelit. Choruję na chorobę Leśniowskiego-Crohna od 11 lat. Obecnie jestem co prawda w stanie remisji, ale wiem, że do uzyskania dobrych wyników siłowych i sportowych wymagana jest wiedza elementarna oraz niuanse. Stąd też zwrócenie się z prośbą do Was.

Mój staż treningowy to 4 lata z przerwami ze względu na chorobę. Obecnie trenuję nieprzerwanie od 2 lat. Oczywiście miałem w tym okresie wizyty w szpitalu.
Moja waga startowa to 57 kg. Masując waga wzrosła do 69-70 kg. Obecnie ważę 67,3 kg. Mój typ budowy ciała i prędkość spalania sugerują na ektomorfika. Muszę natomiast zaznaczyć, że mimo tak niskiej wagi miałem małą, bo małą, ale oponkę w okolicach brzucha. To wynik sterydów i wilczego apetytu. Sterydy muszę brać w okresach zaostrzeń swojej choroby. Niestety. Nie są to jednak żadne popularne anaboliki typowo pod siłownię. Encorton, Metypred, Medrox.

Na masie stosowałem jabłczan kreatyny, potem monohydrat, AAKG, Carbonox (węgle około treningowo), WPC, ZMA, żeńszeń na pobudzenie.

Niestety wraz z przyrostem masy urósł też poziom tkanki tłuszczowej. Z 11% do 19%. Pewnie to kwestia diety, aczkolwiek mam problemy jelitowe i ciężko mi jeść same węglowodany o niskim IG. Więc czasem wspieram się pieczywem mieszanym i białym makaronem. Unikam kajzerek. Obecnie jem pieczywo oparte na grahamie. W większości jednak biały ryż, basmati oraz sporadycznie kaszę jaglaną. Spróbuję również wprowadzić pełnoziarnisty makaron. Kasza gryczana oraz pieczywo razowe i żytnie niestety odpada. Przewód pokarmowy nie daje rady.

Obecnie chciałbym spalić tłuszcz. Generalnie w okolicach brzucha. I wystartować na masie z innej perspektywy.
Waga startowa na redukcji 68. Obwód w pasie 88. Pomiar z kalipera 24 mm fałdka tłuszczu. W zasadzie na reszcie ciała tego tłuszczu mam niewiele. Problem tylko w okolicach pępka.
Trening redukcyjny zacząłem 10 dni temu. Poziom kalorii trzymam na zero, czyli 2854 kcal, według danych z kalkulatora - 100/0 kcal. I tak trzymam ten poziom stabilnie. Zwiększyłem intensywność/tempo wykonywanych ćwiczeń - skróciłem przerwy między seriami. Mój trening trwa max 60 minut. Do tego dorzuciłem 10-15 minut interwałów po treningu. Trenuję 5-6 razy w tygodniu.

Przez ten okres czasu pomiar wagi wskazuje 67,3 kg. Obwód w pasie 85. Pomiar kaliperem 22 mm.

Wrzucam zrzut mojej diety w dniu treningowym. Jest to dieta przy 68 kg. Obecnie podaż z 2876 zeszła do 2854. Ja zawsze trzymam kalorie delikatnie pod krechą.
Do diety dorzucam jeszcze sałatę masłową i szczypiorek. Więcej warzyw surowych jest u mnie mało przyswajalna i powoduje problemy jelitowe.

Chciałbym prosić o pomoc i rady, co mogę jeszcze zrobić. Mam świadomość, że redukcja to długotrwały proces, jak i każda rekompozycja sylwetki. Wiem także, że żona może nie widzieć wszystkiego z boku, zatem chciałbym wiedzieć, co inni mają na uwadze.
Czy są tu osoby doświadczone, które miały styczność z chorymi na jelita. I co mogę jeszcze poprawić w diecie. Proszę się powstrzymać od komentarzy, że powinienem zrezygnować. Te starania przywróciły mnie do życia i z wychudzonego szkieletora stałem się pełnym entuzjazmu człowiekiem.













Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 3216 Napisanych postów 15808 Wiek 31 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 146708
Hej.

Rozumiem, że to IBS? Jak się u Ciebie objawiało? Szło w stroną biegunek, czy zaparć, bo to też ważne.

Poza tym czy robiłeś jakieś podstawowe badania (pewnie tak, skoro byłeś hospitalizowany?).
Dieta jest powiedzmy do zmiany. Zwróć uwagę na pewno na to, by w każdym posiłku było minimu 20g białka, posiłku powinny być bardziej zbilansowane. Brakuje ryb, orzechów, owoców, tłustszych mięs, awokado.

Jaki masz łączny bilans dobowy białka, tłuszcze, węglowodany i kalorie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 12 Wiek 32 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 2198
Witaj. Dzięki za odpowiedź.

Oczywiście to był przykład diety.
Z białek naprzemienne stosuję ryby chude - dorsz/mintaj, pierś z indyka, kurczaka. Czasem szynka wieprzowa robiona własnoręcznie. Nie jem wędlin kupnych. Sam sobie robię w marynacie w piekarniku szynkę. Czasem ser żółty, ale z dobrej jakości też ciężko.

Owoców nie jem, bo zredukowałem cukry proste do minium, tylko potreningowo. Tam mam sok tłoczony z jabłka. Na masie z chęcią do 20% całkowitej podaży węglowodanowej w ciągu doby.

Ze zdrowych tłuszczy naprzemiennie - olej lniany, olej konopny, olej kokosowy. Orzechów nie strawię. Awokado wrzucam, ale nie co dzień, bo sporo kosztuje.

Z tłustymi mięsami to bywa różnie. Moje jelita lepiej tolerują chude mięsa polane tłuszczem tłoczonym na zimno. To świadomy wybór, żeby oszczędzić sobie problemów. Aczkolwiek wieprzowina też się pojawia, jak i wołowina, która jest nieocenionym żródłem fosfokreatyny...
:)
Choruję na Chorobę Leśniowskiego-Crohna. To nie jest zespół jelita drażliwego (IBS). Stany zapalne w niej idą, aż do mięśniówki. Moim problemem są bardziej niedobory mikroelementów, ale tutaj wcinanie drażetek niewiele daje.
Z objawów choroby: wzdęcia, biegunki obecnie rzadziej, wydęty brzuch, gazy,bulgotanie w jelitach (mam liczne przewężenia). Obecnie to raczej tyle. Bóle mam w okresie zaostrzeń. Na razie podtrzymują mnie leki.

Podaż utrzymuje się mniej więcej, jak na screenie. 2854 kcal dla 67,3 kg - 0/100 kcal. Na zrzucie jest podaż dla 68 kg.





Zmieniony przez - Mierzej87 w dniu 2016-10-01 11:46:47
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 856 Napisanych postów 3136 Wiek 44 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 59427
Nie masz zalecenia od lekarza, by wywalić produkty glutenowe? Przy problemach z jelitami bym to zrobiła. Po drugie - mniej istotne są produkty o niskim IG, niż zdrowie jelit i brak w nich stanów zapalnych. Priorytetem są produkty, które tego nie nasilają. Nadmiar zbóż i innych produktów nieoczyszczonych niekoniecznie jest dla Ciebie dobry. Co z tego, że zjesz produkty zasobniejsze w witaminy, jeśli przy okazji podrażnisz jelita i w sumie tych witamin nie wchłoniesz.... Trzeba to wypośrodkować.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 12 Wiek 32 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 2198
Wszystkie produkty testuję i sprawdzam, jak się po nich czuję. Tak skomponowałem grupę produktów, które bez problemu jem. Największy jednak problem mam z warzywami. Bo tam naprawdę, żeby nie odczuwać żadnych reakcji to musiałbym odstawić wszystkie warzywa w postaci surowej (prócz pomidora i to bez skóry) i niemal wszystkie owoce. Natomiast rozgotowywanie ich mija się z celem, bo tracą cenne mikroelementy. W takim wypadku korzyść jest bliska zeru.

No właśnie GLUTEN. Dużo się mówi o tym. Nie, wręcz zalecam mi pszenne kajzerki, które dobrze toleruję, ale korzyść z nich niewielka. Aczkolwiek mogę to przetestować. Na tej zasadzie dobieram wszelkie jedzenie.
Stąd też moja decyzja o zastosowaniu grahamu, a nie razowca czy żytniego. Bo wiem, że graham mniej mi szkodzi, ale przy tym jest lepszy niż białe pieczywo pszenne.

Pszenne też jadłem. Bóli brzucha nie było, ale za to przy masowaniu zamiast pożądanych mięśni rosła mi tkanka tłuszczowa. Dlatego odstawiłem białe pieczywo. Biały ryż czy Basmati, jak najbardziej są ok.


Zmieniony przez - Mierzej87 w dniu 2016-10-01 12:32:17
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 12 Wiek 32 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 2198
Witam ponownie.
Po przejściu z masy 72 kg rozpocząłem walkę z tłuszczem. Redukcja z przerwami (stan zdrowia, a przede wszystkim ciąża mojej żony). Dziś na stanie jest +/- 60 kg (jednoznacznie ciężko określić co do 100 gram). Przez całe wakacje zredukowałem
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 371 Napisanych postów 953 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 53586
blue_hope
Hej.

Rozumiem, że to IBS? Jak się u Ciebie objawiało? Szło w stroną biegunek, czy zaparć, bo to też ważne.

Poza tym czy robiłeś jakieś podstawowe badania (pewnie tak, skoro byłeś hospitalizowany?).
Dieta jest powiedzmy do zmiany. Zwróć uwagę na pewno na to, by w każdym posiłku było minimu 20g białka, posiłku powinny być bardziej zbilansowane. Brakuje ryb, orzechów, owoców, tłustszych mięs, awokado.

Jaki masz łączny bilans dobowy białka, tłuszcze, węglowodany i kalorie.


Choroba Leśniowskiego-Crohna to choroba z typu nieswoistych zapaleń jelit, czyli coś o wiele gorszego od "zwykłego" IBS :) IBS jest w zasadzie zespołem nieszkodliwych dolegliwości, które nie prowadzą do żadnego istotnego wyniszczenia organizmu, no może poza niedoborem pewnym wartości odżywczych ze względu na częste biegunki. Crohn może prowadzić (przy nieodpowiednim lub braku leczenia) do poważnych powikłań.

Co do zbilansowania diety masz rację, bo widzę, że jest w niej za mało mikroelementów. W przypadku tego typu choroby odpadają jednak produkty ciężkostrawne, a orzechy, ziarna, zboża do takich należą... Postaram się zaraz odnieść się bardziej konkretnie do diety.


Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 16:21:35

Hey. Don't ever let somebody tell you... You can't do something. Not even me. All right? You got a dream... You gotta protect it. People can't do somethin' themselves, they wanna tell you you can't do it. If you want somethin', go get it. Period.
║Fat-Burners║ http://imgur.com/a/MdOh5 ║Metabolizm║ http://imgur.com/a/bZPkl 
║O3║〔ALA〕https://goo.gl/AfZCMd 〔EPA/DHA 〕https://goo.gl/7oiGaQ ║O6║〔LA〕https://i.imgur.com/MJiJchw.png 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 12 Wiek 32 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 2198
Arthass
blue_hope
Hej.

Rozumiem, że to IBS? Jak się u Ciebie objawiało? Szło w stroną biegunek, czy zaparć, bo to też ważne.

Poza tym czy robiłeś jakieś podstawowe badania (pewnie tak, skoro byłeś hospitalizowany?).
Dieta jest powiedzmy do zmiany. Zwróć uwagę na pewno na to, by w każdym posiłku było minimu 20g białka, posiłku powinny być bardziej zbilansowane. Brakuje ryb, orzechów, owoców, tłustszych mięs, awokado.

Jaki masz łączny bilans dobowy białka, tłuszcze, węglowodany i kalorie.


Choroba Leśniowskiego-Crohna to choroba z typu nieswoistych zapaleń jelit, czyli coś o wiele gorszego od "zwykłego" IBS :) IBS jest w zasadzie zespołem nieszkodliwych dolegliwości, które nie prowadzą do żadnego istotnego wyniszczenia organizmu, no może poza niedoborem pewnym wartości odżywczych ze względu na częste biegunki. Crohn może prowadzić (przy nieodpowiednim lub braku leczenia) do poważnych powikłań.

Co do zbilansowania diety masz rację, bo widzę, że jest w niej za mało mikroelementów. W przypadku tego typu choroby odpadają jednak produkty ciężkostrawne, a orzechy, ziarna, zboża do takich należą... Postaram się zaraz odnieść się bardziej konkretnie do diety.



Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 16:21:35


Witam ponownie.
Po przejściu z masy 72 kg rozpocząłem walkę z tłuszczem. Redukcja z przerwami (stan zdrowia, a przede wszystkim ciąża mojej żony).

Dziś na stanie jest +/- 60 kg (jednoznacznie ciężko określić co do 100 gram). Przez całe wakacje zredukowałem 5,5 kg. Dieta była monotonna, ale pierwszy miesiąc bez kontroli szło na bilansie dodatnim, potem przejście na zerowy i delikatny (do -100 kcal) ujemny. Wszystko szło pięknie. Dokładałem intensywności schodząc na takiej podaży do 60 kg i spotkałem się ze ścianą. Mój metabolizm się spowolnił (przestałem mieć apetyt).

Mój rozkład BTW przez drugi miesiąc redukcji:
130-150 g białka
280-300 g węglowodanów
Tłuszcze na poziomie 85-90 g

Trzymałem się sztampowych zasad. Wywaliłem wszystkie cukry proste (nawet po treningu). Za namową poprzedniczki z tematu pozbyłem się produktów glutenowych. Został ryż i wafle ryżowe. Węglowodany czerpałem jeszcze z pomidorów, ogórków kiszonych, reszta warzyw to kalorie pomijalne. Białka to naprzemiennie ryby i kurczak oraz jaja i tuńczyk w kawałkach z puszki.
Tłuszcze biorę z oleju kokosowego, oleju lnianego i mleka kokosowego z zawartością 85% oraz kapsy omega 3.
Dodatkowo suplementacja Witaminy i minerały, Omega 3, Magnez, ZMA+GABA, Kreatyna, Beta alanina, A-AKG, sporadycznie WPI.

Trening siłowy 2/3 x tydzień. FBW dzielone na dwa treningi. Do tego aeroby z rana po wstaniu 40 minut. Na początku tylko w dni nietreningowe. Potem zwiększałem do codziennych. Na koniec dorzuciłem chodzenie pod górkę z tętnem 65-70% po siłowym do 20 minut.

Waga jednak nie chce iść niżej. Obwody też nie. Żona twierdzi, że zaczynają mi coraz bardziej żyły wychodzić, więc to oznaka, że tłuszcz się spala (według mnie może, ale nie musi). Ja jestem mało obiektywny w lustrze. Sam nie wiem dlaczego metabolizm mi wyhamował na redukcji.
Obecnie robiłem 2x cheat day (mieszcząc się w podaży -150 kcal) oraz rekompozycję makroskładników (białka zostawiłem na normalnym pułapie, podniosłem węgle, obniżyłem tłuszcze do 1g z 1,5 g). Cheat day polegał na zamianie w posiłkachproduktów innych niż zwykłe. Nie tak dobrych jakościowo. Np. kasza manna + WPI + mleko kokosowe, gulasz angielski z kurczaka + wafle ryżowe.
Waga na razie stoi.
Muszę jeszcze dodać, że próbowałem zwiększać intensywność dodają interwały albo mieszając interwały z aerobami. I wtedy wszystko się popsuło. Spadła mi efektywność. Zacząłem być przemęczony (przez niemowlaka się słabo wysypiam). Obecnie wywaliłem interwały, zrobiłem 2 dni resetu od siłowego (kręciłem aero).

Mogę prosić o sugestie? Redukcję planuję do końca października najdalej. Mam według wyliczeń 11,5% BF, choć wyliczenia z kaliperem pokazuje mniej. Tłuszcz został mi w zasadzie w okolicach pępka, najwięcej na boczkach i w okolicach nerek. Nie mogę go spalić.

Wybacz ucieło mi całego posta. Masz pełen obraz sytuacji. Jak będę w domu to sobie skopiuję zdjęcia z telefonu i wrzucę, jak obecnie wyglądam z tym jak wyglądałem na masie.
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 371 Napisanych postów 953 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 53586
Czy oprócz wypisanych suplementów bierzesz jakieś suplementy typowo pod Twoją chorobę? Próbowałeś glutaminę? WPI - jeśli dobrze tolerujesz - jest pomocne w problemach jelitowych, gdyż wiele badań wykazuje jego leczniczy wpływ na nabłonek i kosmki jelitowe. Niemniej, ważne też by kupować w takiej sytuacji możliwie najczystszy produkt bez zbędnych dodatków. Ja polecam Izolat 97 od Extensora, bo najczystszy na rynku.



Omega 3 - dobrze, bo działają przeciwzapalnie. Napisz tylko co konkretnie jaki to produkt, bo niestety ale większość produktów omega 3 na rynku to straszne dziadostwo. Ja bym od razu proponował w Twoim przypadku suplementację minimu 1000mg dziennie z dobrej jakości produktu (reestryfikowane trójglicerydy). Przewaga EPA nad DHA, albo najlepiej czysty EPA (właściwości przeciwzapalne).

Próbowałeś suplementacji kurkuminy na bazie wyciągów BCM 95? Bardzo dobrze spisują się w dolegliwościach jelitowych. Polecam w Twoim przypadku wyciągi 750mg dobrej jakości (najlepiej Terry Naturally Curamed 750mg).

Witamina D3? Moim zdaniem warto byłoby zasuplementować minimum 2000IU dziennie.

Olej kokosowy - dobrze, bo MCT mają leczniczy wpływ na regenerację jelit, ale lepiej moim zdaniem zainwestować w czysty olej MCT, na bazie kwasów C6 do C8 i brać przed treningiem, bo zachowują się podobnie do węglowodanów tzn. są szybkim źródłem energii (energia z trawienia magazynowana jest bezpośrednio w mitochondriach), plus nie wymagają żółci do trawienia, więc są lekkostrawne. 1-2 łyżki dziennie.

Dobrym źródłem białka i mikroelementów są algi jak chlorella i spirulina. Poza tym wykazują również potencjalne właściwości lecznicze względem jelit, więc możesz spróbować i sprawdzić jak reagujesz. Wystarczy łyżeczka (5g) każdej dziennie. Smakują ohydnie, ale cóż :D

Kapsaicyna mogłaby być również wskazana. Też wykazuje właściwości lecznicze. Można w formie ostrych papryczek - pokroić drobno i zanurzyć w zdrowym oleju (np. lnianym), zamknąć szczelnie. Kapsaicyna rozpuszcza się w tłuszczach, więc po kilku dniach będziesz miał olejowy ekstrakt :) Możesz spróbować.

Ostatnia rzecz. Próbowałeś terapii LDN? Po pierwsze - bardzo dobre na sen, to znaczy w ciągu godziny zwykle się zasypia. Po drugie, wykazuje dość dobre wyniki w leczeniu tego typu chorób. Terapia wykazuje wysokie bezpieczeństwo, jednak nadal jest to kategoria "terapii eksperymentalnych". Polecam spróbować, bo nawet zdrowe osoby, które suplementują "profilaktycznie" nie odczuwają żadnych potencjalnych skutków ubocznych, a można odczuć czasem wyraźną poprawę. W PL niestety Nalterexone jedynie na receptę i samo dzielenie go na mikrodawki jest dość problematyczne (można w teorii zlecić aptece). Widziałem jednak możliwość zakupu za granicą już gotowych kapsułek z odpowiednimi dawkami (jednak należy uważać, gdyż w przypadku preparatów LDN jest sporo oszustów).

Opcjonalnie, przy dużej podaży białka i ogólnie jako wsparcie trawienia można też pomyśleć nad suplementacją preparatów enzymatycznych, które znacznie odciążą układ pokarmowy. Dla przykładu pankreatyna, papaina, bromelaina.

Standardowo w przypadku osób ćwiczących można również suplementować coś na wątrobę: NAC, Sylimaryna, Cynaryna, fosfolipidy.

To tyle tak z grubsza jeśli chodzi o suplementację. Co do diety, napiszę coś za chwilę.

ps. Jeszcze w kwestii potencjalnej suplementacji fat-burnerowej. Tutaj nie masz zbytnio dużego pola manewru, bo najlepsze fat-burnery to stymulanty, a w Twoim przypadku nie jest to korzystne. Jednak już masz kilka preparatów sprzyjających utracie tkanki tłuszczowej: WPI, olej kokosowy, olej rybi (omega 3), żeń-szeń. Dodaj do tego jeszcze kapsaicynę (przyspiesza lekko metabolizm na zasadzie zwiększenia termogenezy), witaminę D3, spirulinę i w sumie na tym polu już więcej nic sensownego nie wymyślisz. Można co prawda stosować jeszcze fukoksantynę, ale trzeba brać odpowiednie dawki (minimum 5mg dziennie), a efekty pojawiają się dopiero zwykle po 5-16 tygodni. Dobrze spisuje się również czarnuszka.

Moim zdaniem zamiast żeń-szenia pomyślałbym nad ashwagandą (witania ospała), gdyż wykazuje właściwości zmniejszające poziom białka c-reaktywnego, które bierze istotny udział w odpowiedzi immunologicznej i właśnie w przypadku chorób zapalnych mamy do czynienia z jego podwyższonym poziomem.


Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 17:27:32

Hey. Don't ever let somebody tell you... You can't do something. Not even me. All right? You got a dream... You gotta protect it. People can't do somethin' themselves, they wanna tell you you can't do it. If you want somethin', go get it. Period.
║Fat-Burners║ http://imgur.com/a/MdOh5 ║Metabolizm║ http://imgur.com/a/bZPkl 
║O3║〔ALA〕https://goo.gl/AfZCMd 〔EPA/DHA 〕https://goo.gl/7oiGaQ ║O6║〔LA〕https://i.imgur.com/MJiJchw.png 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Ekspert
Szacuny 371 Napisanych postów 953 Wiek 30 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 53586
Teraz w kwestii diety.

Co do węglowodanów to słusznie zauważyłeś i zgadzam się tutaj z M-ka, że lepiej bazować na produktach z mąk oczyszczonych oraz lekkostrawnego, oczyszczonego ryżu czy kaszy jaglanej. Wykluczenie glutenu również może być korzystne, ale jeśli dobrze na niego reagujesz to nie musisz. Chleb najlepiej właśnie biały, z mąki oczyszczonej. Sucharki na bazie białego pieczywa są jeszcze lżej strawne (wynika to ze struktury suszonego chleba), więc możesz spróbować.

Sok jabłkowy wyrzuć, bo jest praktycznie bezwartościowy odżywczo, a duża dawka fruktozy może jeszcze pogorszyć sprawę i zaostrzyć stan zapalny. Jeśli chcesz sok, to możesz ww skutecznie zastąpić 100% sokiem marchewkowym, bądź pomidorowym, które zawierają już dość dużo wartości odżywczych. Możesz również niewielką ilość soku pomarańczowego, bo zawiera dużo witaminy C. Piszę oczywiście cały czas o sokach 100%.

Dla lepszego zobrazowania sytuacji.

Sok jabłkowy to w szklance (ok. 248g) 114kcal. 24g węglowodanów prostych, 14,2g fruktozy. Dostarczy Ci ok. 9% RDI manganu i 7% RDI potasu. Reszta witamin i minerałów grubo poniżej 5% lub wcale.

Sok marchewkowy w szklance (ok. 236g) zapewni Ci ok 95kcal. ~9g węglowodanów prostych, niestety nie posiadam danych do do fruktozy, ale... w surowej marchewce fruktoza stanowi ok. 11,5% cukrów prostych, tak więc przyjmijmy że jest tam ok. 1g fruktozy. Wartości odżywcze: 903% RDI witaminy A (beta-karoten, więc nie przedawkujesz :), 33% RDI witaminy C, 14% RDI witaminy E, 46% RDI witaminy K, 14% RDI witaminy B1, 8% RDI witaminy B2, 26% RDI witaminy B6 (B3 & B5 po 5% RDI), 6% RDI wapnia, 6% RDI żelaza, 8% RDI magnezu, 10% RDI fosforu, 20% RDI (!) potasu, 15% RDI manganu i 5% RDI cynku.

Sok pomidorowy w szklance (ok. 243g) to 41kcal. 8,6g węglowodanów prostych i 3,7g fruktozy. 22% RDI witaminy A, 74% RDI witaminy C, 7% RDI witaminy K, po 8% RDI witaminy B1 & B3, 13% RDI witaminy B6, 12% RDI witaminy B9, 6% RDI witaminy B5. Z minerałów: 6% RDI żelaza, po 7% RDI magnezu & miedzi, 16% RDI potasu, 27% RDI sodu, 9% RDI manganu.

Sok pomarańczowy, szklanka (ok. 248g) to 112 kcal. 20,8g cukrów prostych (nie mam danych co do fruktozy, ale w całej pomarańczy stanowi ok. 26%, więc będzie około 5,5g). Mamy 10% RDI witaminy A, 207% RDI witaminy C, 15% RDI witaminy B1, 19% RDI witaminy B9, po 5% RDI B3, B6 i B5, 4% RDI B2, a z minerałów 7% RDI magnezu, 14% RDI potasu, 5% RDI miedzi.

Tak więc widać, że zmieniając sok dostarczysz istotnych ilość mikroelementów.

Co do mięsa. Spróbuj może przygotowywać w wolnowarze? Mięsa tłuste są o wiele lżej strawne po przygotowaniu w wolnowarze, odpada też problem szkodliwych substancji podczas smażenia czy pieczenia. Na wzdęcia i nadmiar gazów dobry kminek. Jeśli chodzi o produkty zwierzęce, spróbuj wątróbkę, bo jest bardzo bogatym źródłem witamin i minerałów. Posiada ogrom witaminy A, trochę C, dużo witamin z grupy B, żelazo, fosfor, cynk, selen. Wieprzowa zawiera dużo miedzi i witaminy C, również dość sporo omega 3 jak na tego typu produkt. Polecam porcję około 50g dziennie (żeby nie przesadzić z retinolem) jako taką naturalną multiwitaminę.
Przykładowy zrzut wartości odżywczych (procent RDI) w 100g wątróbki drobiowej:
Witaminy: [- A=222% -] • [- C=30% -] • [- B1=20% -] • [- B2=105% -] • [- B3=49% -] • [- B6=43% -] • [- B9=147% -] • [- B12=276% -] • [- B5=62% -]
Minerały: [- Fe=50% -] • [- P=30% -] • [- Zn=18% -] • [- Cu=25% -] • [- Mn=13% -] • [- Se=78% -]
A dla przykładu wieprzowa czy z indyka ma jeszcze więcej wartości.

"Największy jednak problem mam z warzywami. Bo tam naprawdę, żeby nie odczuwać żadnych reakcji to musiałbym odstawić wszystkie warzywa w postaci surowej (prócz pomidora i to bez skóry) i niemal wszystkie owoce. Natomiast rozgotowywanie ich mija się z celem, bo tracą cenne mikroelementy. W takim wypadku korzyść jest bliska zeru."

Niekoniecznie tracą mikroelementy. W zasadzie straty nie są takie duże jak to się potocznie sądzi. W granicach 10-15%, ale to zależy od wielu czynników - temperatury, długości obróbki, ph. Straty mogą być w przypadku witamin rozpuszczalnych w wodzie, jeśli gotujemy, a potem odlewamy wodę. W twoim przypadku dobrym rozwiązaniem byłoby gotowanie, a potem blendowanie na zupe-krem razem z wodą w której się gotowały warzywa. Są nawet specjalne urządzenia jak zupowary, które automatycznie ugotują, a potem zmiksują na gładką masę. Warto włączyć niektóre warzywa, bo jednak niektórych witamin/minerałów nie znajdziesz w innych źródłach. Próbowałeś gotowanego jarmużu? Świetne źródło witaminy A, C, K. Szczególnie o witaminę K ciężko w produktach odzwierzących.

Z tłuszczy, warto pomyśleć nad masłem, albo masłem klarowanym (w przypadku problemu z białkiem mlecznym). Masło zawiera kwas masłowy, który może wspomagać regeneracje jelit.

To teraz tak na szybko przejeżdżając po niezbędnych mikroelementach i ich potencjalnych źródłach dla Ciebie z diety:
Witamina A: marchew, wątróbka, jarmuż, szpinak (polecam szpinak, bo pełnowartościowe białko i wysokie wartości odżywcze)
Witamina C: jarmuż, papryka (zależy jak tolerujesz), wątróbka, sok pomarańczowy, pomidor (choć nie za wiele), ziemniaki, kiwi
Witamina D: śledź, pstrąg, łosoś, ewentualnie chlorella jeśli się zdecydujesz
Witamina E: zimnotłoczony olej z kiełków pszenicy (łyżka = 100% RDI), zimnotłoczony olej słonecznikowy wysokooleinowy (łyżka = 29% RDI), zimnotłoczony olej lniany & rzepakowy (łyżka = 12% RDI), koncentrat pomidorowy (łyżka = 11,5% RDI).
Witamina K: jarmuż, szpinak, sałata. Jeśli źle tolerujesz te warzywa to możesz zrobić wyciągi olejowe na bazie ziół. 1g (łyżeczka) suszonej bazylii to około 27% RDI, także przelicz sobie jakie mniej więcej ilości bazyli na litr oleju.
Witaminy z grupy B... nie wiem jak u Ciebie z tolerancją płatków drożdżowych odżywczych, bo zawierają dość sporo błonnika (25% masy), który może być problematyczny. Jednak łyżka (5g) dostarcza wszystkich witamin z grupy B, zwykle w ilościach >100% RDI. Jeśli odpadają, to jako główne źródło witamin z grupy B zostaje Ci wątróbka, no i w niektórych przypadkach ryby oraz sery żółte.

Z minerałów:
Wapń: to głównie żółty ser

Żelazo: masa w wątróbce, inne mięsa, chlorella, ewentualnie białko konopne.

Magnez... tutaj jest problem, bo to głównie produkty roślinne pełnoziarniste. Próbowałeś białka konopnego? w 20g jest prawie 60% RDI magnezu. Jeśli odpada, to będzie ciężko, bo najlepszymi źródłami są strączkowe + kasze pełnoziarniste (gryczana). Łosoś Chinook ma dość dużo magnezu bo prawie 50% w filecie (200g). Mintaj Atlantycki to około 32% RDI w filecie (200g). Dalej, alga Wakame 27% RDI w 10g, ale nie wiadomo czy będziesz dobrze reagował. Również kelp zawiera ok. 17,5% RDI w 10g. W kaszy jaglanej masz 29% RDI na 100g, wiec też coś wpada. Ogólnie rzecz biorąc na tego typu diecie jest bieda z magnezem i możesz się zastanowić nad suplementacją, bo przy aktywności fizycznej wzrasta zapotrzebowanie. Możesz korzystać z wód wysokozmineralizowanych jak Kryniczanka, gdzie w 1L masz nawet 20% RDI magnezu, no i wapń również dochodzi, nawet 40% w 1L. Wody wysokomagnezowe jak Słotwinka zawierają nawet 60% RDI magnezu na 1L. Jest też Magnesia z ilością ok. 40% RDI na litr.

Fosfor: Tutaj głównie sery żółte, ryby (łosoś, pstrąg, mintaj), również wątróbka

Potas: Ziemniaki jeśli możesz, również banany. Z łososia, pstrąga czy śledzia może trochę dojść. Przyzwoitym źródłem może być również sok marchewkowy/pomidorowy, koncentrat pomidorowy.

Cynk: Głównie wątróbka, również mięsa czerwone, trochę w serach żółtych, chlorella. Najbogatsze są owoce może takie jak ostrygi.

Miedź: Głównie wątróbka, również ziemniaki.

Mangan: Może być mały problem, bo to w zasadzie tylko źródła roślinne - zboża, strączkowe (pomijając ostrygi). Jednak kasza jaglana ma 82% RDI w 100g, ryż biały 56% RDI w 100g, więc nie jest źle. Polecam spróbować przypraw korzennych, które są bogate w mangan, a także żelazo. Sproszkowany imbir w 2g (łyżeczka) ma 23% RDI manganu, cynamon cejloński w 2g 22% RDI manganu, goździki w tej samej ilości 30% RDI, szafran suszony 28% RDI. Plusem jest to, że mają bardzo wysoki współczynnik ORAC, a więc chronią przed wolnymi rodnikami i stresem oksydacyjnym.

Selen: Tutaj nie musisz się martwić, bo jest go pod dostatkiem w diecie bazującej na produktach zwierzęcych.

Jak widać wątróbka "łata" dość dużo dziur odżywczych, więc jest praktycznie niezbędna w tego typu dietach. Ciężko ją zastąpić w niektórych przypadkach.

No i generalnie to tak w skrócie wszystkie najistotniejsze mikroelementy. Sodu nie wymieniam, bo to nie jest problem korzystając z soli w kuchni :) Mimo przymusu bycia na diecie eliminacyjnej nie zapominaj, że dieta dalej powinna być zbilansowana pod względem niezbędnych mikroelementów.



Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 19:00:24

Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 19:03:54

Hey. Don't ever let somebody tell you... You can't do something. Not even me. All right? You got a dream... You gotta protect it. People can't do somethin' themselves, they wanna tell you you can't do it. If you want somethin', go get it. Period.
║Fat-Burners║ http://imgur.com/a/MdOh5 ║Metabolizm║ http://imgur.com/a/bZPkl 
║O3║〔ALA〕https://goo.gl/AfZCMd 〔EPA/DHA 〕https://goo.gl/7oiGaQ ║O6║〔LA〕https://i.imgur.com/MJiJchw.png 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 12 Wiek 32 lat Na forum 4 lata Przeczytanych tematów 2198
Arthass
Teraz w kwestii diety.

Co do węglowodanów to słusznie zauważyłeś i zgadzam się tutaj z M-ka, że lepiej bazować na produktach z mąk oczyszczonych oraz lekkostrawnego, oczyszczonego ryżu czy kaszy jaglanej. Wykluczenie glutenu również może być korzystne, ale jeśli dobrze na niego reagujesz to nie musisz. Chleb najlepiej właśnie biały, z mąki oczyszczonej. Sucharki na bazie białego pieczywa są jeszcze lżej strawne (wynika to ze struktury suszonego chleba), więc możesz spróbować.

Sok jabłkowy wyrzuć, bo jest praktycznie bezwartościowy odżywczo, a duża dawka fruktozy może jeszcze pogorszyć sprawę i zaostrzyć stan zapalny. Jeśli chcesz sok, to możesz ww skutecznie zastąpić 100% sokiem marchewkowym, bądź pomidorowym, które zawierają już dość dużo wartości odżywczych. Możesz również niewielką ilość soku pomarańczowego, bo zawiera dużo witaminy C. Piszę oczywiście cały czas o sokach 100%.

Dla lepszego zobrazowania sytuacji.

Sok jabłkowy to w szklance (ok. 248g) 114kcal. 24g węglowodanów prostych, 14,2g fruktozy. Dostarczy Ci ok. 9% RDI manganu i 7% RDI potasu. Reszta witamin i minerałów grubo poniżej 5% lub wcale.

Sok marchewkowy w szklance (ok. 236g) zapewni Ci ok 95kcal. ~9g węglowodanów prostych, niestety nie posiadam danych do do fruktozy, ale... w surowej marchewce fruktoza stanowi ok. 11,5% cukrów prostych, tak więc przyjmijmy że jest tam ok. 1g fruktozy. Wartości odżywcze: 903% RDI witaminy A (beta-karoten, więc nie przedawkujesz :), 33% RDI witaminy C, 14% RDI witaminy E, 46% RDI witaminy K, 14% RDI witaminy B1, 8% RDI witaminy B2, 26% RDI witaminy B6 (B3 & B5 po 5% RDI), 6% RDI wapnia, 6% RDI żelaza, 8% RDI magnezu, 10% RDI fosforu, 20% RDI (!) potasu, 15% RDI manganu i 5% RDI cynku.

Sok pomidorowy w szklance (ok. 243g) to 41kcal. 8,6g węglowodanów prostych i 3,7g fruktozy. 22% RDI witaminy A, 74% RDI witaminy C, 7% RDI witaminy K, po 8% RDI witaminy B1 & B3, 13% RDI witaminy B6, 12% RDI witaminy B9, 6% RDI witaminy B5. Z minerałów: 6% RDI żelaza, po 7% RDI magnezu & miedzi, 16% RDI potasu, 27% RDI sodu, 9% RDI manganu.

Sok pomarańczowy, szklanka (ok. 248g) to 112 kcal. 20,8g cukrów prostych (nie mam danych co do fruktozy, ale w całej pomarańczy stanowi ok. 26%, więc będzie około 5,5g). Mamy 10% RDI witaminy A, 207% RDI witaminy C, 15% RDI witaminy B1, 19% RDI witaminy B9, po 5% RDI B3, B6 i B5, 4% RDI B2, a z minerałów 7% RDI magnezu, 14% RDI potasu, 5% RDI miedzi.

Tak więc widać, że zmieniając sok dostarczysz istotnych ilość mikroelementów.

Co do mięsa. Spróbuj może przygotowywać w wolnowarze? Mięsa tłuste są o wiele lżej strawne po przygotowaniu w wolnowarze, odpada też problem szkodliwych substancji podczas smażenia czy pieczenia. Na wzdęcia i nadmiar gazów dobry kminek. Jeśli chodzi o produkty zwierzęce, spróbuj wątróbkę, bo jest bardzo bogatym źródłem witamin i minerałów. Posiada ogrom witaminy A, trochę C, dużo witamin z grupy B, żelazo, fosfor, cynk, selen. Wieprzowa zawiera dużo miedzi i witaminy C, również dość sporo omega 3 jak na tego typu produkt. Polecam porcję około 50g dziennie (żeby nie przesadzić z retinolem) jako taką naturalną multiwitaminę.
Przykładowy zrzut wartości odżywczych (procent RDI) w 100g wątróbki drobiowej:
Witaminy: [- A=222% -] • [- C=30% -] • [- B1=20% -] • [- B2=105% -] • [- B3=49% -] • [- B6=43% -] • [- B9=147% -] • [- B12=276% -] • [- B5=62% -]
Minerały: [- Fe=50% -] • [- P=30% -] • [- Zn=18% -] • [- Cu=25% -] • [- Mn=13% -] • [- Se=78% -]
A dla przykładu wieprzowa czy z indyka ma jeszcze więcej wartości.

"Największy jednak problem mam z warzywami. Bo tam naprawdę, żeby nie odczuwać żadnych reakcji to musiałbym odstawić wszystkie warzywa w postaci surowej (prócz pomidora i to bez skóry) i niemal wszystkie owoce. Natomiast rozgotowywanie ich mija się z celem, bo tracą cenne mikroelementy. W takim wypadku korzyść jest bliska zeru."

Niekoniecznie tracą mikroelementy. W zasadzie straty nie są takie duże jak to się potocznie sądzi. W granicach 10-15%, ale to zależy od wielu czynników - temperatury, długości obróbki, ph. Straty mogą być w przypadku witamin rozpuszczalnych w wodzie, jeśli gotujemy, a potem odlewamy wodę. W twoim przypadku dobrym rozwiązaniem byłoby gotowanie, a potem blendowanie na zupe-krem razem z wodą w której się gotowały warzywa. Są nawet specjalne urządzenia jak zupowary, które automatycznie ugotują, a potem zmiksują na gładką masę. Warto włączyć niektóre warzywa, bo jednak niektórych witamin/minerałów nie znajdziesz w innych źródłach. Próbowałeś gotowanego jarmużu? Świetne źródło witaminy A, C, K. Szczególnie o witaminę K ciężko w produktach odzwierzących.

Z tłuszczy, warto pomyśleć nad masłem, albo masłem klarowanym (w przypadku problemu z białkiem mlecznym). Masło zawiera kwas masłowy, który może wspomagać regeneracje jelit.

To teraz tak na szybko przejeżdżając po niezbędnych mikroelementach i ich potencjalnych źródłach dla Ciebie z diety:
Witamina A: marchew, wątróbka, jarmuż, szpinak (polecam szpinak, bo pełnowartościowe białko i wysokie wartości odżywcze)
Witamina C: jarmuż, papryka (zależy jak tolerujesz), wątróbka, sok pomarańczowy, pomidor (choć nie za wiele), ziemniaki, kiwi
Witamina D: śledź, pstrąg, łosoś, ewentualnie chlorella jeśli się zdecydujesz
Witamina E: zimnotłoczony olej z kiełków pszenicy (łyżka = 100% RDI), zimnotłoczony olej słonecznikowy wysokooleinowy (łyżka = 29% RDI), zimnotłoczony olej lniany & rzepakowy (łyżka = 12% RDI), koncentrat pomidorowy (łyżka = 11,5% RDI).
Witamina K: jarmuż, szpinak, sałata. Jeśli źle tolerujesz te warzywa to możesz zrobić wyciągi olejowe na bazie ziół. 1g (łyżeczka) suszonej bazylii to około 27% RDI, także przelicz sobie jakie mniej więcej ilości bazyli na litr oleju.
Witaminy z grupy B... nie wiem jak u Ciebie z tolerancją płatków drożdżowych odżywczych, bo zawierają dość sporo błonnika (25% masy), który może być problematyczny. Jednak łyżka (5g) dostarcza wszystkich witamin z grupy B, zwykle w ilościach >100% RDI. Jeśli odpadają, to jako główne źródło witamin z grupy B zostaje Ci wątróbka, no i w niektórych przypadkach ryby oraz sery żółte.

Z minerałów:
Wapń: to głównie żółty ser

Żelazo: masa w wątróbce, inne mięsa, chlorella, ewentualnie białko konopne.

Magnez... tutaj jest problem, bo to głównie produkty roślinne pełnoziarniste. Próbowałeś białka konopnego? w 20g jest prawie 60% RDI magnezu. Jeśli odpada, to będzie ciężko, bo najlepszymi źródłami są strączkowe + kasze pełnoziarniste (gryczana). Łosoś Chinook ma dość dużo magnezu bo prawie 50% w filecie (200g). Mintaj Atlantycki to około 32% RDI w filecie (200g). Dalej, alga Wakame 27% RDI w 10g, ale nie wiadomo czy będziesz dobrze reagował. Również kelp zawiera ok. 17,5% RDI w 10g. W kaszy jaglanej masz 29% RDI na 100g, wiec też coś wpada. Ogólnie rzecz biorąc na tego typu diecie jest bieda z magnezem i możesz się zastanowić nad suplementacją, bo przy aktywności fizycznej wzrasta zapotrzebowanie. Możesz korzystać z wód wysokozmineralizowanych jak Kryniczanka, gdzie w 1L masz nawet 20% RDI magnezu, no i wapń również dochodzi, nawet 40% w 1L. Wody wysokomagnezowe jak Słotwinka zawierają nawet 60% RDI magnezu na 1L. Jest też Magnesia z ilością ok. 40% RDI na litr.

Fosfor: Tutaj głównie sery żółte, ryby (łosoś, pstrąg, mintaj), również wątróbka

Potas: Ziemniaki jeśli możesz, również banany. Z łososia, pstrąga czy śledzia może trochę dojść. Przyzwoitym źródłem może być również sok marchewkowy/pomidorowy, koncentrat pomidorowy.

Cynk: Głównie wątróbka, również mięsa czerwone, trochę w serach żółtych, chlorella. Najbogatsze są owoce może takie jak ostrygi.

Miedź: Głównie wątróbka, również ziemniaki.

Mangan: Może być mały problem, bo to w zasadzie tylko źródła roślinne - zboża, strączkowe (pomijając ostrygi). Jednak kasza jaglana ma 82% RDI w 100g, ryż biały 56% RDI w 100g, więc nie jest źle. Polecam spróbować przypraw korzennych, które są bogate w mangan, a także żelazo. Sproszkowany imbir w 2g (łyżeczka) ma 23% RDI manganu, cynamon cejloński w 2g 22% RDI manganu, goździki w tej samej ilości 30% RDI, szafran suszony 28% RDI. Plusem jest to, że mają bardzo wysoki współczynnik ORAC, a więc chronią przed wolnymi rodnikami i stresem oksydacyjnym.

Selen: Tutaj nie musisz się martwić, bo jest go pod dostatkiem w diecie bazującej na produktach zwierzęcych.

Jak widać wątróbka "łata" dość dużo dziur odżywczych, więc jest praktycznie niezbędna w tego typu dietach. Ciężko ją zastąpić w niektórych przypadkach.

No i generalnie to tak w skrócie wszystkie najistotniejsze mikroelementy. Sodu nie wymieniam, bo to nie jest problem korzystając z soli w kuchni :) Mimo przymusu bycia na diecie eliminacyjnej nie zapominaj, że dieta dalej powinna być zbilansowana pod względem niezbędnych mikroelementów.












Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 19:00:24

Zmieniony przez - Arthass w dniu 2017-09-04 19:03:54


W kwestii diety praktycznie wszystko o czym piszesz wiem, prześledziłem i analizowałem. Ogólnie testuję na sobie, jak działają produkty spożywcze.

Może od początku.

Jak wygląda moja dieta na tej redukcji:

Białka - kurczak pierś, mięso z uda kurczaka bez skóry, tuńczyk, dorsz, mintaj, łosoś, pstrąg, czasem jaja choć ostatnio dość słabo je znoszę nie wiedzieć czemu (zawsze jadłem w dużych ilościach), dorzucam sporadycznie mięso z szynki wieprzowej (sam robię wędlinę albo robię z tego coś na obiad)
Węglowodany - ryż, wafle ryżowe, kasza manna, czasem kasza jaglana.
Tłuszcze - olej kokosowy rafinowany (do smażenia kurczaka), olej lniany (ciężko toleruję niestety), len w ziarnach (mielę w młynku i rozpuszczam w wodzie i piję), mleko kokosowe (Ostatnio firmy Real Thai ma dobre 85% mleka, 15% wody)
Warzywa - tutaj jem pomidory (potrafię nawet do kilograma dziennie, ogórki kiszone, odrobinę sałaty. Ogólnie ciężko znoszę surowiznę. Na redukcji owoców nie jem. Z tolerowanych jabłko i banan, awokado w miarę możliwości.

Przykładowy rozkład posiłków:

Śniadanie I :
3 jaja/puszka tuńczyka, wafle ryżowe, 2 kapsy Omega 3 Gold

Śniadanie II:
Wafle ryżowe + mleko kokosowe

Obiad I
Ryż + kurczak pierś robiona na oleju kokosowym z dodatkiem chilli i przyprawy do kurczaka oraz czosnku, olej lniany, ogórki kiszone

Obiad II:
Ryż +kurczak pierś na oleju kokosowym w przyprawach, olej lniany, pomidory / opcjonalnie ostatnio zjadłem - kasza manna + WPI + mleko kokosowe

Kolacja:
Ryż + kurczak pierś (opcjonalnie ryba) na olej kokosowym w przyprawach, olej lniany, pomidor z sałatą masłową

Dieta bardzo monotonna, ale na redukcji łatwiej mi o makrosy. Obecna ilość kalorii około 2370 kcal. 300 kcal na minusie od bilansu zerowego.
Przykładowy zrzut z diety wrzucam w załączeniu.

Teraz kwestie tego co pisałeś. Sok jabłkowy nie jest zły, ale wyciskany i nie na redukcji. Ostatnio nabyłem wyciskarkę wolnoobrotową, więc soki mogę sam zrobić. Mam zamiar wprowadzić mieszankę burak+marchew+seler (muszę potestować reakcję organizmu)
Masło klarowne nie próbowałem. Dzięki za uwagę, natomiast nie jest wędliny ani kanapek i nie mam gdzie go dorzucić, więc będę walić z łyżki.
Olej MCT też spróbuję. Widziałem, że jest postać płynna w butelce do kupienia.
Kurkuminę próbowałem w postaci przyprawy, ale nie do końca mi wchodzi. Jest do nabycia ekstrakt w tabletkach?
Wątróbka jest znośnie tolerowana (mam wzdęcia), natomiast nie przepadam za nią. Ryby jem, więc tutaj jest dobrze. Nawet czasem makrelę dobrze w miarę toleruję. Ogólnie zauważam problem z trawieniem białka (tutaj te enzymy trawienne mogą być zbawienne). Rozdyma mnie strasznie. Nawet węgle z tłuszczem tak mnie nie obciążają, jak białko z tłuszczami.


Mam natomiast pełno zastrzeżeń, co do wypowiedzi o warzywach i węglowodanach.
Jedzenie białej mąki i białego pieczywa spowodowało, że nadwyżka 800-1000 kcal (przy założeniu budowy ektomorficznej) spowodowała, że strasznie mnie podlało. Wywaliłem więc z diety pieczywo białe, a obecnie całkiem pieczywo. I myślę, że jelita mają się z tym dobrze. Moje walory smakowe gorzej.
Więc proponowanie mi jedzenia kajzerek, chleba pszenno-żytniego, sucharków, makaronu pszennego to istne kuriozum na redukcji. Moim źródłem węgli jest ryż basmati albo jaśminowy, rzadziej paraboliczny. Sporadycznie kasza jaglana. Ostatnio zrobiłem sobie połączenie kasza manna i WPI oraz mleko kokosowe, ale wzdęcia kosmiczne. Nie widzę większej różnicy między pieczywem z glutenem i produktami bez, ale chyba faktycznie jest nieco lżej na jelitach, chociaż to może być spowodowane tym, że w pieczywie są spulchniacze.
Co do konsumpcji warzyw po przeróbce to mija się to z celem z racji tego, że ja gotowane 15 minut warzywa ciężko trawię i nawet większość gotowanych mocno terroryzuje moje jelita. Odpadają praktycznie wszystkie zielone. Także jarmuż i szpinak odpada w przedbiegach (testowane). Z dobrze tolerowanych marchew, pomidor, sałata masłowa, kiszona kapusta, kiszone ogórki. Mam zamiar przetestować soki z różnych warzyw. Zobaczymy.
Kwestia wody jest u mnie dopięta. Piję Magnezię, Muszyniankę, Muszynę, a także biedronkowego Polarisa i Cisowiankę. Minimum butelkę dziennie.
Potrawy przygotowuję na patelni ceramicznej przy udziale oleju kokosowego albo w garnku parowym.


Wrzucam zrzut z diet.
Dla podaży 2500, a obecnie 2370. Obecność tej konserwy jest przypadkowa (chciałem sprawdzić nowy produkt).

Zaraz wypowiem się co do suplementacji.

Zmieniony przez - Mierzej87 w dniu 2017-09-04 20:15:44

Zmieniony przez - Mierzej87 w dniu 2017-09-04 20:17:01
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

dieta 175cm 85kg

Następny temat

Gofry

MenS