Witam mam problem ogolnie z poprawieniem wyskoku. Mam niecale 190 a nie moge zaladowac pilki do kosz :( .z pol roku temu jak nabralem troche teori postanowilem przeniesc to w praktyk. 3 tyg I wyskok mi eksplodowal lajtowo robilem paczki I nastepnego dnia skaczac do bloku wylodowalem sciiana podloga. Cos mnie tam bolalo ale dalej postanowilem zakladac na plecy spore ciezary( jak dla mnie) I od tamtego czasu nie wlozylem pilki do kosza. Macie jakies propozycje jak yrenowac jakie cwiczenia. Przewaznie robilem cwiczenia zlozone do 8 powtorzen, rozne przeskoki przez plotki I takie tam. Trenowalem tez metoda westside barbell przez 4 tyg ale jak maksowalem mc to puzniej czulem jak bym se obciazyk kregoslup. Moja waga 85, wzrost 189, mc-140, przysiad atg-125
Z gory dzieli
Z gory dzieli
Krzysztof Piekarz