Witam, mam na imię Damian. Aktualnie mam 16 lat, lecz z ginekomastią staram się uporać już od 13 roku życia. Byłem u endokrynologa aby dowiedzieć się, dlaczego moje piersi są aż tak nienaturalnych rozmiarów. Myślałem, że usłyszę o lipomastii, jednak doktor po "wymacaniu twardych guzków pod sutkami" stwierdził, że choruję na ginekomastie pokwitaniową. Dodał też, że w okolicach 17-18 roku życia moje piersi powinny znacznie się pomniejszyć z powodu dużej dawki testosteronu. Mam jednak wrażenie, że tak duże męskie piersi nie zmaleją od samych hormonów, dlatego od 2 miesięcy powołałem się na ćwiczenia siłowe. Słyszałem, że ćwicząc siłowo mogę tylko pogorszyć swój wygląd, ponieważ mięśnie zbudowane pod tkanką tłuszczową wypchają jeszcze bardziej moje "atuty". Trwa to tak długo, że już do końca nie wiem czy jest to lipo, czy ginekomastia, zastanawiam się też jak zachowałyby się moje piersi po schudnięciu (schudłem już kilka kilogramów i trochę urosłem od pierwszych objawów, jednak różnicy nie widzę). Mam teraz pytanie, co powinienem robić żeby pozbyć się takich piersi (rozmiar sutka również mnie niepokoi) oraz czy powoływanie się na treningi ma tu jakikolwiek sens, pozdrawiam i czekam na odpowiedź
Damian

Damian

Krzysztof Piekarz
