Witam. Dziś podchodziłem pod przysiad dosyć spory ciężar jednak tylko o 5 kg większy niż na ostatnim treningu. Założeniem było wykonać 5 powtózeń, jednak podczas 2 powtórzenia poczułem że coś mi przeskoczyło w kręgosłupie i nagle poczułem tępy ból w odcinku lędźwiowym. Ledwo odłożyłem ciężar i ból zwiększył się do tego stopnia że aż prawie zebrało mnie na wymioty
Nie mogę się schylać, każdy gwałtowny ruch sprawia mi ból, nie boli tylko wtedy kiedy leżę. Także myślę że to raczej coś z kręgami niż z mięśniem bo poczułem wyraźny "przeskok". Próbowałem się dzisiaj dostać do lekarza, jednak tak jak się spodziewałem nasze NFZ niezmiennie dalej robi nas w ch**a. Jutro lekarze mają wolne także muszę póki co ratować się domowymi sposobami. Jakieś sugestie? Może wam zdarzyła się podobna sytuacja?
Nie mogę się schylać, każdy gwałtowny ruch sprawia mi ból, nie boli tylko wtedy kiedy leżę. Także myślę że to raczej coś z kręgami niż z mięśniem bo poczułem wyraźny "przeskok". Próbowałem się dzisiaj dostać do lekarza, jednak tak jak się spodziewałem nasze NFZ niezmiennie dalej robi nas w ch**a. Jutro lekarze mają wolne także muszę póki co ratować się domowymi sposobami. Jakieś sugestie? Może wam zdarzyła się podobna sytuacja?
Krzysztof Piekarz