Witajcie : )
Od wielu lat prowadziłem aktywny tryb życia (sztuki walki, siłownia w domu, gimnastyka) aż do lutego 2013 roku. W skrócie zaczęło się od złamania nogi, przez zakrzepicę żył głębokich i zator tętnicy płucnej a skończyło na wspomnianej w temacie trombofilii. Jest to o tyle łagodna odmiana, że nie wymaga stosowania leków przeciwzakrzepowych (które odstawiłem w grudniu) a jedynie suplementacji minimalną dawką kwasu foliowego (dawka jaką zaleca się kobietom podczas ciąży podajże 400 μg). To jednak dyskwalifikuje (podobno) pewne formy aktywności. Tutaj pojawia się moje pytanie. Czy cierpicie podobne schorzenia bądź macie znajomych, którzy chodzą na siłownie w takiej kondycji? Chciałbym się zapisać. Wiem, że powinienem skontaktować się z lekarzem medycyny sportowej - i zamierzam to zrobić - jednak najpierw chciałbym zasięgnąć waszej opinii. Przy okazji - czy możecie polecić dobrego lekarza medycyny sportowej w okolicach Katowic bądź na Śląsku? Z góry wielkie dzięki, pozdrawiam :)
Od wielu lat prowadziłem aktywny tryb życia (sztuki walki, siłownia w domu, gimnastyka) aż do lutego 2013 roku. W skrócie zaczęło się od złamania nogi, przez zakrzepicę żył głębokich i zator tętnicy płucnej a skończyło na wspomnianej w temacie trombofilii. Jest to o tyle łagodna odmiana, że nie wymaga stosowania leków przeciwzakrzepowych (które odstawiłem w grudniu) a jedynie suplementacji minimalną dawką kwasu foliowego (dawka jaką zaleca się kobietom podczas ciąży podajże 400 μg). To jednak dyskwalifikuje (podobno) pewne formy aktywności. Tutaj pojawia się moje pytanie. Czy cierpicie podobne schorzenia bądź macie znajomych, którzy chodzą na siłownie w takiej kondycji? Chciałbym się zapisać. Wiem, że powinienem skontaktować się z lekarzem medycyny sportowej - i zamierzam to zrobić - jednak najpierw chciałbym zasięgnąć waszej opinii. Przy okazji - czy możecie polecić dobrego lekarza medycyny sportowej w okolicach Katowic bądź na Śląsku? Z góry wielkie dzięki, pozdrawiam :)
Krzysztof Piekarz