Witam. Aktualnie planuję sobie nowy trening który chcę niedługo zacząć. Mój staż na siłowni to 4 lata. Chciałbym się poradzić, co sądzicie aby w tradycyjnym splicie robić ćwiczenia z małą i większą liczbą powtórzeń, np. klatka:
4 x WYCISKANIE PŁASKA 8/8/6/6
3x WYCISKANIE SKOS(zmiana skosu na każdym treningu +) 15 12 12
4x ROZPIĘTKI 12 12 10 10
do takiego pomysłu skłonił mnie artykuł w fachowej prasie gdzie było napisane, że ćwiczenia z mała ale i większą liczbą potwórzeń angażują na treningu więcej włókien mięśniowych niż ilośc tych potworzen byłaby tylko mała lub tylko duża. Ma to związek z białymi i czerwonymi włóknami. Co ogólnie wy o tym myślicie? trzymać się tradycyjnych ilości potwórzen czy spróbować czegoś takiego? z góry dzięki za pomoc ;)
4 x WYCISKANIE PŁASKA 8/8/6/6
3x WYCISKANIE SKOS(zmiana skosu na każdym treningu +) 15 12 12
4x ROZPIĘTKI 12 12 10 10
do takiego pomysłu skłonił mnie artykuł w fachowej prasie gdzie było napisane, że ćwiczenia z mała ale i większą liczbą potwórzeń angażują na treningu więcej włókien mięśniowych niż ilośc tych potworzen byłaby tylko mała lub tylko duża. Ma to związek z białymi i czerwonymi włóknami. Co ogólnie wy o tym myślicie? trzymać się tradycyjnych ilości potwórzen czy spróbować czegoś takiego? z góry dzięki za pomoc ;)
Krzysztof Piekarz