Witam w Nowym Roku i oznajmiam, że oczywiście jestem i nigdzie się nie wybieram. Od poniedziałku wracam do regularnych treningów i solidnie liczonych misek. Póki co trening był dorywczo żeby nie wypaść z obiegu i Święta czyste miskowo. Grzechy : mąka na rybie, mandarynki i 2 pierniczki
Let's fighting !
WYMIARY
waga ~64
podbiustowo 72,5 -3,5
talia 63,5 -1,5
pepek 73
biodra 95 -2
udo 56 -1
łydka 38 +0,5
1.klata już nie mierzę, bo to zbędny trud i tak zanika
2.niby spada, ale jakoś grubawo się czuję
TRENING
Do końca stycznia chcę ciągnąć ten dla Żyrafki potem pomyślę o czymś szalonym. Narazie mam sporo do poprawy i podkręcenia obciążeń.
MISKA
O dziwo nie ciąży mi taki stały rozkład. Słodycze absolutnie nie łaszą. Czasami brakuje tłuszczyku
Na dziś
+kubek rosołu z prawdziwej kury
Zmieniony przez - Lu w dniu 2014-01-03 18:13:41
Let's fighting !
WYMIARY
waga ~64
podbiustowo 72,5 -3,5
talia 63,5 -1,5
pepek 73
biodra 95 -2
udo 56 -1
łydka 38 +0,5
1.klata już nie mierzę, bo to zbędny trud i tak zanika
2.niby spada, ale jakoś grubawo się czuję
TRENING
Do końca stycznia chcę ciągnąć ten dla Żyrafki potem pomyślę o czymś szalonym. Narazie mam sporo do poprawy i podkręcenia obciążeń.
MISKA
O dziwo nie ciąży mi taki stały rozkład. Słodycze absolutnie nie łaszą. Czasami brakuje tłuszczyku
Na dziś
+kubek rosołu z prawdziwej kury
Zmieniony przez - Lu w dniu 2014-01-03 18:13:41
Do not try to fight a lion if you are not one yourself
ogrnę się ze sobą i treningami i wrócę z regularnymi wypiskami.

)
nie mam absolutnie żadnego obciążenia w domu