Witam, chciałbym zaznaczyć że jestem nowy, i z góry przeprosic za niedociągniecia, troche szukałem, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania, dlatego zakładam temat.
Mam 19lat:) W 2010 miałem zerwane acl, tego samego roku miałem rekonstrukcje metodą artroskopową z użyciem własnego ściegna. Po zabiegu, rehabilitacji jakiś czas było wszystko w porządku, jednak poźniej zaczeły sie pojawiać małe problemy, kolano raz na jakiś czas w niewielkim stopniu uciekało czemu towarzyszył ból i niewielki obrzęk, wyglądało to bardzo niewinnie wiec olałem to. Jednak tego roku miałem poważniejsza kontuzje, i zerwałem całkowicie przeszczep.
3 tygodnie temu miałem rekonstrukcje ACL z użyciem przeszczepu z banku tkanek, użyto ściegna achillesa. po 2 tygodniach od operacji, wyciągnieto mi szwy, i zalecenia były takie
-odstawić kule
-w ciągu 5dni uzyskać pełne zgięcie i chodzic symetrycznie
- na pytanie czy chodzic w ortezie lekarz powiedział "niekoniecznie"
- no i zalecone mam ćwiczenia, zadnej specjalistycznej rehabilitacji, lekarz uznał ze to nie potrzebne. Troche się boje bo nie chce ciągle chodzic z tym kolanem po szpitalach.Dodam że kolejną kontrole mam za 3tygodnie. Póki co jestem w pełni zadowolony z zabiegu, rany sie zagoiły, z kolanem nie mam zadnych problemów.Kule odstawiłem nastepnego dnia po kontroli, ortezę dzień później.
więc nasuwają sie pytania...
1. wprawdzie ściegno achillesa jest najmocniejszym ściegnem w organiźmie, ale czy jest na tyle wytrzymałe i spradzi sie w tej roli że dostałem takie zalecenia?
2. co z odszkodowaniem? dostane coś za drugą rekonstrukcje tego samego kolana? bo słyszałem rózne opinie, jedni mówia ze nic nie dostane bo już raz mialem rekonstrukcje, inni mowia ze dostane, a jeszcze inni że dostane ale mało co. Miał ktoś podobny przypadek? jak to jest?
3. co z pływaniem? sezon na beseny a jak pytałem lekarza to powiedział że nie ma sensu, nie dało sie go dokładniej wypytać bo przywieźli kogoś z wypadku i lekarz sie spieszyl na blok operacyjny.
Mam 19lat:) W 2010 miałem zerwane acl, tego samego roku miałem rekonstrukcje metodą artroskopową z użyciem własnego ściegna. Po zabiegu, rehabilitacji jakiś czas było wszystko w porządku, jednak poźniej zaczeły sie pojawiać małe problemy, kolano raz na jakiś czas w niewielkim stopniu uciekało czemu towarzyszył ból i niewielki obrzęk, wyglądało to bardzo niewinnie wiec olałem to. Jednak tego roku miałem poważniejsza kontuzje, i zerwałem całkowicie przeszczep.
3 tygodnie temu miałem rekonstrukcje ACL z użyciem przeszczepu z banku tkanek, użyto ściegna achillesa. po 2 tygodniach od operacji, wyciągnieto mi szwy, i zalecenia były takie
-odstawić kule
-w ciągu 5dni uzyskać pełne zgięcie i chodzic symetrycznie
- na pytanie czy chodzic w ortezie lekarz powiedział "niekoniecznie"
- no i zalecone mam ćwiczenia, zadnej specjalistycznej rehabilitacji, lekarz uznał ze to nie potrzebne. Troche się boje bo nie chce ciągle chodzic z tym kolanem po szpitalach.Dodam że kolejną kontrole mam za 3tygodnie. Póki co jestem w pełni zadowolony z zabiegu, rany sie zagoiły, z kolanem nie mam zadnych problemów.Kule odstawiłem nastepnego dnia po kontroli, ortezę dzień później.
więc nasuwają sie pytania...
1. wprawdzie ściegno achillesa jest najmocniejszym ściegnem w organiźmie, ale czy jest na tyle wytrzymałe i spradzi sie w tej roli że dostałem takie zalecenia?
2. co z odszkodowaniem? dostane coś za drugą rekonstrukcje tego samego kolana? bo słyszałem rózne opinie, jedni mówia ze nic nie dostane bo już raz mialem rekonstrukcje, inni mowia ze dostane, a jeszcze inni że dostane ale mało co. Miał ktoś podobny przypadek? jak to jest?
3. co z pływaniem? sezon na beseny a jak pytałem lekarza to powiedział że nie ma sensu, nie dało sie go dokładniej wypytać bo przywieźli kogoś z wypadku i lekarz sie spieszyl na blok operacyjny.
Krzysztof Piekarz
