przepraszam xl za to pytanie, u Ciebie w tym malym profilu (nie wiem jak to sie nazywa, taka glowka) pisze, ze nie mieszkasz w Polsce, dlatego zapytalam.
Ja sie tluszu rzeczywiscie boje... kiedys wazylam 70kg, teraz ponad 20kg mniej... boje sie stracic to, co osiagnelam. Jak pisalam w poscie (link powyzej) dlugo mialam spokoj, cwiczylam codziennie tyle samo, i jadlam to samo - a waga utrzymywala sie na tym samym poziomie. Po 4 latach cos sie schrzanilo, nie wiem dokladnie co i nagle zaczelo mi byc ciasno w spodniach (alez to glupio zabrzmialo! - tu powinna byc buzka- ale mi nie wiedziec czemu niewychodza). Ten Twoj koncept urozmaicenia uwazam za sluszny, tylko czemu dopiero teraz wola moj organizm o zmiane.... To takie retoryczne pytania, w nocy czlowiek rozmysla i filozofuje...
Pozdrawiam Cie.
sonata
Ja sie tluszu rzeczywiscie boje... kiedys wazylam 70kg, teraz ponad 20kg mniej... boje sie stracic to, co osiagnelam. Jak pisalam w poscie (link powyzej) dlugo mialam spokoj, cwiczylam codziennie tyle samo, i jadlam to samo - a waga utrzymywala sie na tym samym poziomie. Po 4 latach cos sie schrzanilo, nie wiem dokladnie co i nagle zaczelo mi byc ciasno w spodniach (alez to glupio zabrzmialo! - tu powinna byc buzka- ale mi nie wiedziec czemu niewychodza). Ten Twoj koncept urozmaicenia uwazam za sluszny, tylko czemu dopiero teraz wola moj organizm o zmiane.... To takie retoryczne pytania, w nocy czlowiek rozmysla i filozofuje...
Pozdrawiam Cie.
sonata
Doradca w Odżywianiu 