Witam, postanowiłam się za siebie zabrać i zrobić coś z moim płaskim tyłkiem... Chłopak rozpisał mi plan na mięśnie pośladków (MC, przysiady różne, odwodzenie nóg w tył, etc.), ale on się orientuje tylko w męskich obciążeniach. MAM ZA SOBĄ JUŻ 12 TRENINGÓW. Ćwiczę 2 razy w tygodniu. Staram się nie jeść śmieciowego jedzenia. Obiady to głównie pierś z kurczaka. Zauważyłam już znaczną poprawę w jędrności i uniesieniu pośladków :)
wzrost: 159 cm
waga: 48 kg
Ćwiczę w siłowni domowej, brat zrobił.
Robię, np. przysiady ze sztangą 3x10 powtórzeń(sztanga ma jakoś ok. 10kg) z obciążeniem 10,1 kg na stronę. Moje pytanie to: Ile powinnam brać ciężaru na przysiad? Na początku robiłam samą sztangę, później dodawałam ciężaru. Nie wiem czy te 10,1 na stronę i 10 sztanga to dużo? Powinnam niedługo robić z obciążeniem jak moja waga czy bym przesadziła, bo nie wydaje mi się, że to jest dużo te 20,2 kg... Czy mam dobry początek? :)
Proszę o poradę :)
wzrost: 159 cm
waga: 48 kg
Ćwiczę w siłowni domowej, brat zrobił.
Robię, np. przysiady ze sztangą 3x10 powtórzeń(sztanga ma jakoś ok. 10kg) z obciążeniem 10,1 kg na stronę. Moje pytanie to: Ile powinnam brać ciężaru na przysiad? Na początku robiłam samą sztangę, później dodawałam ciężaru. Nie wiem czy te 10,1 na stronę i 10 sztanga to dużo? Powinnam niedługo robić z obciążeniem jak moja waga czy bym przesadziła, bo nie wydaje mi się, że to jest dużo te 20,2 kg... Czy mam dobry początek? :)
Proszę o poradę :)
Krzysztof Piekarz
