Witam,
wczorajsze wydarzenia spowodowały, że trening był na pół gwizdka i w sumie nie wiem czy powinienem zrobić sobie przerwę. (FBW)
Chodzi o to, że po pierwszej zasadniczej serii przysiadów coś dziwnego stało sie z moimi ścięgnami w rękach. Pewnie spytacie co mają ręce do przysiadów... Otóż kiedy założyłem sobie sztangę na grzbiet to rękami złapałem talerze bo tak mi w tej chwili było wygodniej. Po odłożeniu sztangi ręce bezwładnie opadły, a kiedy chciałem je zgjąć w łokciach to do 90 stopni były dziwnie lekkie, a za tą granicą sama się zginały do pozycji maksymalnego skurczu bicepsa przy czym biceps wcale nie był napięty. Ogólna motoryka rąk mocno osłabiona, tak że nawet miałem problem z podaniem ręki koledze.
Nic nie bolało i nie boli, trochę wystraszony byłem bo jakieś dziwne prądy czułem w dłoniach. Ogólnie to dzisiaj się czuję całkiem normalnie. Z resztą już wczoraj z 2 godziny po treningu wszystko było w normie.
Czy powinienem zrobić sobie przerwę w tym tygodniu?
wczorajsze wydarzenia spowodowały, że trening był na pół gwizdka i w sumie nie wiem czy powinienem zrobić sobie przerwę. (FBW)
Chodzi o to, że po pierwszej zasadniczej serii przysiadów coś dziwnego stało sie z moimi ścięgnami w rękach. Pewnie spytacie co mają ręce do przysiadów... Otóż kiedy założyłem sobie sztangę na grzbiet to rękami złapałem talerze bo tak mi w tej chwili było wygodniej. Po odłożeniu sztangi ręce bezwładnie opadły, a kiedy chciałem je zgjąć w łokciach to do 90 stopni były dziwnie lekkie, a za tą granicą sama się zginały do pozycji maksymalnego skurczu bicepsa przy czym biceps wcale nie był napięty. Ogólna motoryka rąk mocno osłabiona, tak że nawet miałem problem z podaniem ręki koledze.
Nic nie bolało i nie boli, trochę wystraszony byłem bo jakieś dziwne prądy czułem w dłoniach. Ogólnie to dzisiaj się czuję całkiem normalnie. Z resztą już wczoraj z 2 godziny po treningu wszystko było w normie.
Czy powinienem zrobić sobie przerwę w tym tygodniu?
Krzysztof Piekarz