Witam!
Zacznę od przedstawienia mojej historii. Jako, iż jestem człowiekiem aktywnym (siłownia/biegi/piłka nożna - tylko 1 dzień w tygodniu na regenerację) borykam się z różnymi kontuzjami. Mój główny problem zaczął się rok temu. Lekki ból w lewym kolanie, po wewn. stronie. Z początku to lekceważyłem, a później udałem się do lekarza. Prześwietlenie i USG nic nie wykazało. Lekarz wyczuł lekki wysięk. Stosowałem Ketores i Ketospray oraz fizjoterapię laserową. Po paru miesiącach było wszystko pięknie, wróciłem do sportu i cieszyłem się życiem :)
Dziś jest inaczej..
Ostatnio ból powrócił. Na co dzień wszystko normalnie, dopiero na drugi dzień po biegu odczuwałem ból. Mimo wszystko nie było to coś nie do zniesienia, a łagodne pobolewanie. Nie rezygnowałem z biegania, grania w piłkę, bo nie przeszkadzało mi to. Dziś, oprócz standardowego bólu, pojawiło się mocne kłucie po wewnętrznej stronie. Nie jest to ciągły ból, tylko co jakiś czas się odezwie (częściej i mocniej przy prostowaniu nogi). Zainteresowało mnie to i zacząłem szukać, bo czasami owe kłucie potrafiło ugiąć moją nogę :) Znalazłem coś w rodzaju problemów z rzepką (przyszczypywana maziówka, która wklinowuje się pomiędzy powierzchnie stawowe).
Jako, iż jestem zielony i to tylko moje przypuszczenia, mam do was kilka pytań.
Jaką może być inna przyczyna bólu i kłucia?
Czy w tym wypadku stabilizator kolana może pomóc?
Stosować dalej Ketospray + ewentualnie bengay czy innego typu maści?
Zaznaczę jeszcze, że odpowiedzi typu "zrób sobie przerwę i zobaczysz czy ból ustanie" nie bardzo mnie satysfakcjonują.
Z góry dziękuje osobom, które zdecydują się na przeczytanie mojej wypowiedzi i udzielenie, chociażby drobnej, rady :)
Zacznę od przedstawienia mojej historii. Jako, iż jestem człowiekiem aktywnym (siłownia/biegi/piłka nożna - tylko 1 dzień w tygodniu na regenerację) borykam się z różnymi kontuzjami. Mój główny problem zaczął się rok temu. Lekki ból w lewym kolanie, po wewn. stronie. Z początku to lekceważyłem, a później udałem się do lekarza. Prześwietlenie i USG nic nie wykazało. Lekarz wyczuł lekki wysięk. Stosowałem Ketores i Ketospray oraz fizjoterapię laserową. Po paru miesiącach było wszystko pięknie, wróciłem do sportu i cieszyłem się życiem :)
Dziś jest inaczej..
Ostatnio ból powrócił. Na co dzień wszystko normalnie, dopiero na drugi dzień po biegu odczuwałem ból. Mimo wszystko nie było to coś nie do zniesienia, a łagodne pobolewanie. Nie rezygnowałem z biegania, grania w piłkę, bo nie przeszkadzało mi to. Dziś, oprócz standardowego bólu, pojawiło się mocne kłucie po wewnętrznej stronie. Nie jest to ciągły ból, tylko co jakiś czas się odezwie (częściej i mocniej przy prostowaniu nogi). Zainteresowało mnie to i zacząłem szukać, bo czasami owe kłucie potrafiło ugiąć moją nogę :) Znalazłem coś w rodzaju problemów z rzepką (przyszczypywana maziówka, która wklinowuje się pomiędzy powierzchnie stawowe).
Jako, iż jestem zielony i to tylko moje przypuszczenia, mam do was kilka pytań.
Jaką może być inna przyczyna bólu i kłucia?
Czy w tym wypadku stabilizator kolana może pomóc?
Stosować dalej Ketospray + ewentualnie bengay czy innego typu maści?
Zaznaczę jeszcze, że odpowiedzi typu "zrób sobie przerwę i zobaczysz czy ból ustanie" nie bardzo mnie satysfakcjonują.
Z góry dziękuje osobom, które zdecydują się na przeczytanie mojej wypowiedzi i udzielenie, chociażby drobnej, rady :)

Krzysztof Piekarz