Przede wszystkim Ali był cały czas w grze, walczył, toczył cieżkie, trudne walki które cały czas utrzymywały go w formie. On walczył kiedy George przeprowadzał egzekucje. Kiedy Foreman przed walką z Alim walczył dłużej niz 3, 4 rundy? Ten sam problem miał Liston w 64 roku, ten sam Tyson w 96.
Wszyscy lekcewazyli Alego, łącznie z Foremanem. Czy naprawdę ktos mógł sie spodziewać że ta walka potrwać dłużej niż 4, 5 rund? George był zdecydowanym faworytem, tak samo jak Liston, tak samo jak Tyson... a to bywa demotywujące.
Miejsce walki... Foreman po latach przyznał, że był cholernie zdeprymowany przyjeciem jakie on, jako mistrz świata, miał w Zairze. Na każdym kroku tłum skandujący "Ali zabij go", również podczas walki.Oczywiście George mógł szukac usprawiedliwienia ale trudno nie wierzyć, że to musiał być kolejny demotywujacy czynnik. Wyobrażacie to sobie? Wychodzicie to ringu a tu cały stadion ryczy żeby rywal was zabił !!!! Macie przegrać i już. jeżeli to nie jest demotywujące to co może być? Z kolei Ali był w przeciwnej sytuacji.. jeżeli to go nie motywowało...
Taktyka... Ali był geniuszem, zmienił taktykę i zrobił to perfekcyjnie. Nawet sam Dundee był zaskoczony. Gdyby ring był ok. Ali faktycznie pewnie by tańćzył. Ale George był mistrzem scianania ringu a Ali nie miał już 22 lat jak z Listonem. On juz z Frazierem lubił opierać sieo liny, stać w narożniku. Z drugiej strony, wracając do tego ringu.. niby był śliski - ja nie pamietam żeby ktoś sie tam wywrócił. Jak ring jest śliski to sie bokserzy wywracają, ktoś go wyciera, jest ok, takich przypadków jest multum. Nie dajmy się zwariować... Był mały? Tzn jak mały? przecież wymiary ringu są obligatoryjne, nie mozna przekroczyć pewnych norm. ok, mógł być maksymalnie mały ale musiał mieścić sie w tych wymiarach które są ograniczone przepisami.. Ali z pewnościa wiele razy walczył i na takim, i na takim ringu.. więc nie twórzmy mitów.
Wiecie z czym było ch**owo? Liny były słabo napięte - ot co. I to jedyne co oczoj**nie rzucało sie w oczy. Normalnie walke by przerwano, liny kazano by naciągnąć. Pytanie za 100 pkt, kto lepiej wykorzystał te ch**owe liny? Druga kwestia - Ali faulował. Ściągał, klinczował, opierał sie o liny, odchylał na nich itd. Ale sędzia był wyjątkowo wyrozumiały dla Alego - Muhammad nie walczył czysto...
Afrykański klimat. Otwarty stadion a klimat był specyficzny. Gorąco, mega wilgotno, tropik. Kogo taka pogoda faworyzuje? Gościa który nie potrafi rozkładać sił, który wali i wali jak głup osiłek, który jest przyzwyczajony do krótkich walk i którego najsłabszą strona jest kiepska wytrzymałość czy gościa, który znany jest z tego że w 15 rundzie wygląda jakby wchodził do pierwszej, który jest mistrzem w rozkładaniu sił, którego wielka zaletą jest spryt itd? George nie lubił Zairu, Ali lubił. Zair nienawidził Georga, Alego kochał. Ali w Zairze czuł sie jak u siebie a Foreman chciał jak najszybciej wracać do domu..
"Nie powinieneś w ogóle przyjeżdzać do Afryki".. może to tylko filmowa kwestia która Will Smith wypowiada w Alim do swojego rywala, może naprawdę takie słowa padły przed walką. Tak czy inaczej był to z cała pewnością błąd Georga. Ale jakie miało to znaczenie skoro on Alego miał zdemolować tak samo jak Nortona czy Fraziera??
Po latach Ali powiedział, że jego największą walka była ta z Georgem a ile mozna stoczyć największych walk w karierze? Oczywiście to samo może powiedzieć Foreman ale on największej walki nie mógł tam stoczyć. Nie w tym okresie, nie w tym miejscu, nie w takim upale którego nie cierpiał, nie z rywalem który miał na niego sposób. Foreman był najlepszym cieżkim lat 70 a moze i w całej historii boksu ale z najgroźniejszym rywalem w karierze stoczył jedną ze swoich gorszych walk.
Wszyscy lekcewazyli Alego, łącznie z Foremanem. Czy naprawdę ktos mógł sie spodziewać że ta walka potrwać dłużej niż 4, 5 rund? George był zdecydowanym faworytem, tak samo jak Liston, tak samo jak Tyson... a to bywa demotywujące.
Miejsce walki... Foreman po latach przyznał, że był cholernie zdeprymowany przyjeciem jakie on, jako mistrz świata, miał w Zairze. Na każdym kroku tłum skandujący "Ali zabij go", również podczas walki.Oczywiście George mógł szukac usprawiedliwienia ale trudno nie wierzyć, że to musiał być kolejny demotywujacy czynnik. Wyobrażacie to sobie? Wychodzicie to ringu a tu cały stadion ryczy żeby rywal was zabił !!!! Macie przegrać i już. jeżeli to nie jest demotywujące to co może być? Z kolei Ali był w przeciwnej sytuacji.. jeżeli to go nie motywowało...
Taktyka... Ali był geniuszem, zmienił taktykę i zrobił to perfekcyjnie. Nawet sam Dundee był zaskoczony. Gdyby ring był ok. Ali faktycznie pewnie by tańćzył. Ale George był mistrzem scianania ringu a Ali nie miał już 22 lat jak z Listonem. On juz z Frazierem lubił opierać sieo liny, stać w narożniku. Z drugiej strony, wracając do tego ringu.. niby był śliski - ja nie pamietam żeby ktoś sie tam wywrócił. Jak ring jest śliski to sie bokserzy wywracają, ktoś go wyciera, jest ok, takich przypadków jest multum. Nie dajmy się zwariować... Był mały? Tzn jak mały? przecież wymiary ringu są obligatoryjne, nie mozna przekroczyć pewnych norm. ok, mógł być maksymalnie mały ale musiał mieścić sie w tych wymiarach które są ograniczone przepisami.. Ali z pewnościa wiele razy walczył i na takim, i na takim ringu.. więc nie twórzmy mitów.
Wiecie z czym było ch**owo? Liny były słabo napięte - ot co. I to jedyne co oczoj**nie rzucało sie w oczy. Normalnie walke by przerwano, liny kazano by naciągnąć. Pytanie za 100 pkt, kto lepiej wykorzystał te ch**owe liny? Druga kwestia - Ali faulował. Ściągał, klinczował, opierał sie o liny, odchylał na nich itd. Ale sędzia był wyjątkowo wyrozumiały dla Alego - Muhammad nie walczył czysto...
Afrykański klimat. Otwarty stadion a klimat był specyficzny. Gorąco, mega wilgotno, tropik. Kogo taka pogoda faworyzuje? Gościa który nie potrafi rozkładać sił, który wali i wali jak głup osiłek, który jest przyzwyczajony do krótkich walk i którego najsłabszą strona jest kiepska wytrzymałość czy gościa, który znany jest z tego że w 15 rundzie wygląda jakby wchodził do pierwszej, który jest mistrzem w rozkładaniu sił, którego wielka zaletą jest spryt itd? George nie lubił Zairu, Ali lubił. Zair nienawidził Georga, Alego kochał. Ali w Zairze czuł sie jak u siebie a Foreman chciał jak najszybciej wracać do domu..
"Nie powinieneś w ogóle przyjeżdzać do Afryki".. może to tylko filmowa kwestia która Will Smith wypowiada w Alim do swojego rywala, może naprawdę takie słowa padły przed walką. Tak czy inaczej był to z cała pewnością błąd Georga. Ale jakie miało to znaczenie skoro on Alego miał zdemolować tak samo jak Nortona czy Fraziera??
Po latach Ali powiedział, że jego największą walka była ta z Georgem a ile mozna stoczyć największych walk w karierze? Oczywiście to samo może powiedzieć Foreman ale on największej walki nie mógł tam stoczyć. Nie w tym okresie, nie w tym miejscu, nie w takim upale którego nie cierpiał, nie z rywalem który miał na niego sposób. Foreman był najlepszym cieżkim lat 70 a moze i w całej historii boksu ale z najgroźniejszym rywalem w karierze stoczył jedną ze swoich gorszych walk.