Szacuny
100
Napisanych postów
20120
Wiek
22 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
184405
Czytanie ze zrozumiem jest trudne, czego chcesz...
Wiosłowanie, a raczej zarzuto-szrugso-wiosło nie wchodzi dobrze na najszersze... Problemem jest to, że zbyt małe pochylenie powoduje ogromną pracę najmocniejszych mięśni- czworobocznych (o nogach nie wspominam) Dlatego do rozciągania pleców są skuteczniejsze ćwiczenia, jak chociażby wiosło z podstawek, gdzie jest się rzeczywiście równolegle z podłogą.
(co oczywiście nie oznacza, że wiosło jest be i nie należy go robić...)
Kolejnym problemem jest to, co widać na filmikach wrzuconych przez Rutkowa (K** zrobiło podobny błąd chyba na wszystkich filmach o grzbiecie)- na instruktażach do pracy pleców, nie ma pracy pleców. Gość w wiośle jednorącz wszystko ciągnie łapą... Zero retrakcji, zły tor ruchu- dłoń dosłownie powinna dotykać biodra.
Zmieniony przez - Pandarek w dniu 2012-09-09 11:50:02
Szacuny
4044
Napisanych postów
45462
Wiek
6 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
349881
Jak Darek.
Chociaż ja mam troszkę inną opinię co do wiosłowania.Początkującemu jednak łatwiej jest wiosłować w pochyleniu.W pełnym opadzie początkujący często i gęsto nie mogą zachować naturalnej krzywizny kręgosłupa lub utrzymać prawidłowej pozycji przez całe ćwiczenie(np. prostowniki które powinny być w izometrycznym ścisku odmawiają posłuszeństwa bo są najzwyczajniej w świecie naszym najsłabszym ogniwem).
Więc nie rzucał bym się od razu na głęboką wodę.Ale pochył musi być zachowany-nie popadajmy w skrajności
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„