Witam, ostatnimi czasy po treningu zauważyłem, że jestem jakiś nie całkiem symetryczny i pępek nie jest dokładnie na środku tylko jakby uciekał trochę w lewo po za tym wydawało mi się, że prawy bark mam minimalnie niżej od lewego więc pojawiło się z mojej strony podejrzenie skoliozy. Poszedłem więc na rtg kręgosłupa i jestem mega podłamany. Od dziecka miałem powiększoną lordoze i kifoze (dlatego z treningów wykluczałem mc, wiosła oraz siady ze sztangą), jakby tego było mało jeszcze skolioza. U lekarza jeszcze nie byłem z tymi zdjęciami, zresztą nawet nie mam ochoty tam iść i tak już wiem, że nie będę mógł ćwiczyć i nic się nie da zrobić, w końcu mam 24 lata. Nie ćwiczę już ponad miesiąc i źle się czuję z sobą psychicznie, nie mogę znaleźć sobie miejsca, uwielbiałem wysiłek i wszystko na marne, jak ćwiczyłem to plecy były jakoś zabudowane i ich okrągłość się tak nie rzucała. Bardzo źle to wygląda? dużo stopni mam na oko? Do lekarza pewnie będę czekał ok. 3 tygodni.
odcinek szyjno-piersiowy: http://imgup.pl/di/6QSN/k1.jpg (kręgosłup na dole i na górze zgięty w prawo a tak chyba nie powinno być)
bokiem: http://imgup.pl/di/PLW7/k2.jpg ( widoczna kifoza z lordozą ale to już mam od dziecka więc niespodzianką to nie jest)
odcinek szyjno-piersiowy: http://imgup.pl/di/6QSN/k1.jpg (kręgosłup na dole i na górze zgięty w prawo a tak chyba nie powinno być)
bokiem: http://imgup.pl/di/PLW7/k2.jpg ( widoczna kifoza z lordozą ale to już mam od dziecka więc niespodzianką to nie jest)
Krzysztof Piekarz