Ano tak, miał z Vitorem na 153 walczyć. Pewnie znajdą mu kogoś w zastępstwo, niech sie cieszy, bo z Vitorem za dużo szans nie miał...
Najlepsze, że UFC 151 przechodzi do historii jako gala-widmo
Belfort przede wszystkim nie powinien sie czaić, tylko ruszyć agresywnie, nie dać sobie narzucić tempa przez Jonesa, bo będzie ciężki wieczór dla niego... wiadomo, że dużo ryzykuje idąc do przodu, można sie nadziać na kość kościstego (tak jak Machida), lub wylądować na plecach po klinczu, ale no risk no win niestety. Żeby zaserwować KO Jonowi trzeba zaryzykować.
Najlepsze, że UFC 151 przechodzi do historii jako gala-widmo
Belfort przede wszystkim nie powinien sie czaić, tylko ruszyć agresywnie, nie dać sobie narzucić tempa przez Jonesa, bo będzie ciężki wieczór dla niego... wiadomo, że dużo ryzykuje idąc do przodu, można sie nadziać na kość kościstego (tak jak Machida), lub wylądować na plecach po klinczu, ale no risk no win niestety. Żeby zaserwować KO Jonowi trzeba zaryzykować.
