Witam. Na wstępie powiem, że ćwiczę raptem 1,5 m-ca co znaczy, że po prostu nie mam pojęcia, co jest dobre, a co nie.
Do tej pory biegałem 6 dni w tygodniu.
Pn-śr - ok 8,5 km dziennie, czas - 65min.
Czwartek odpoczynek.
Pt-sob - tak samo jak wcześniej.
Niedziela odpoczynek.
Od poniedziałku chce zacząć ćwiczyć całkiem inaczej.
Pn - Bieg jak wcześniej.
Wtorek - rozgrzewka, interwał ok 10 powtórzeń, trucht.
Środa - jak poniedziałek.
Czwartek - jak wtorek
Piątek przerwa.
Sobota - jak poniedziałek.
Niedziela - jak wtorek.
Ogólnie chodzi o to, że chce zrzucić sporo kilo. Z profilu wynika jasno, że mam 85 kg przy 170 cm. Nie czuje się dobrze i po prostu mam ochotę pozbyć się tego raz a porządnie. Stosuje dietę. Ogólnie nie jest to może nic układanego przez dietetyka, ale jest skuteczna. Jem dziennie ok 1800 Kcal, co mi wystarcza.
Jak myślicie mój sposób jest dobry na spalanie tłuszczu? Czy lepiej zrobić coś innego, a jeżeli tak, to co?
Do tej pory biegałem 6 dni w tygodniu.
Pn-śr - ok 8,5 km dziennie, czas - 65min.
Czwartek odpoczynek.
Pt-sob - tak samo jak wcześniej.
Niedziela odpoczynek.
Od poniedziałku chce zacząć ćwiczyć całkiem inaczej.
Pn - Bieg jak wcześniej.
Wtorek - rozgrzewka, interwał ok 10 powtórzeń, trucht.
Środa - jak poniedziałek.
Czwartek - jak wtorek
Piątek przerwa.
Sobota - jak poniedziałek.
Niedziela - jak wtorek.
Ogólnie chodzi o to, że chce zrzucić sporo kilo. Z profilu wynika jasno, że mam 85 kg przy 170 cm. Nie czuje się dobrze i po prostu mam ochotę pozbyć się tego raz a porządnie. Stosuje dietę. Ogólnie nie jest to może nic układanego przez dietetyka, ale jest skuteczna. Jem dziennie ok 1800 Kcal, co mi wystarcza.
Jak myślicie mój sposób jest dobry na spalanie tłuszczu? Czy lepiej zrobić coś innego, a jeżeli tak, to co?
Krzysztof Piekarz
