A oto dalsza częsć biografi Kobego :)::::::::
Kobe szybko zaadoptował się w nowych warunkach. Nie znał jednak tutejszych zwyczajów oraz żargonu uczniowskiego, toteż uczniowie z Lower Merion High School często mu dokuczali. Podobnie było z koszykówką. Wszyscy mu odradzali startu w drużynie szkolnej. "Kiedy wróciliśmy z Włoch, wielu ludzi mówiło mi, że nie powinienem zaczynać gry w drużynie szkolnej jako 14-to latek" - wspomina Kobe "Ludzie mówili, że nie jestem zdolny, że nie bedę potrafił zdobyć mistrzostwa stanowego szkół średnich." Kobe jednak się nie poddawał. Jego ojciec mówił o nim: "Kobe jest bardzo dobrym koszykarzem, ponieważ ciężko pracuje." Jego wytrwałość docenił pierwszy trener, dzięki któremu dostał się do składu drużyny: "Kiedy go po raz pierwszy spotkałem, miał 13 lat. Oglądałem jego grę i po pięciu minutach powiedziałem: ten chłopiec zostanie zawodowcem - mówił Greg Downer. "Od tej chwili nie było takiego momentu, żebym zwątpił w to co powiedziałem. Może nie bardzo wierzyłem, że to nastąpi tak szybko. Wiedziałem jednak, że jeśli będzie robił tak szybkie postępy i w dalszym ciągu podejmował właściwe decyzje, to kiedyś znajdzie się w NBA." W pierwszym roku gry KB nie błyszczał, wychodził z ławki i nie grywał wiele. Jednak już w drugim stał się podstawowym zawodnikiem, gwiazdą LMHS. W ostatnim roku gry zdobywał średnio 30,8 ppg, 12 rbg, 6,5 apg, 4 spg i 3,8 bpg. Poprowadził Lower Marion do mistrzostwa stanowego klasy AAAA, a drużyna osiągnęła rekordowy bilans 31 - 3 nie pobity do dziś. Jego rekord punktowy w szkole średniej to 50 punktów zdobytych przeciwko Marple Newtow. Zdobywał 34 punkty, 15 zbiórek, 6 asyst, 9 bloków i był liderem LM w okręgu w klasie AAAA i został nominowany do nagrody wybitnego gracza w Prestigious Beach Ball Classic w Myrtle Beach. W ciągu gry w szkole średniej zdobył w sumie 2883 punktów, ustanawiając nowy rekord. Poprzedni należał do W. Chamberlaina i był o ponad 500 punktów mniejszy (2,359 punktów). Przez ostatnie trzy z czterech sezonów drużyna Kobe'go osiągnęła niesamowity bilans - 77:13! W ostatnim roku gry posypały się nagrody. Wybrano go zawodnikiem roku szkół średnich przez pisma "USA Today" i "Parade Magazine" oraz graczem roku
Gatorade Circle of Champions High School. Znalazł się także w McDonald's All-America Team i został nominowany do nagrody gracza roku Naismith'a. Na testach przygotowawczych na wyższą uczelnię miał wynik powyżej przeciętnej( 1100 punktów). Wówczas zaczął zastanawiać się nad przystąpieniem do draftu. Uważał, że jest gotów do przejącia do profesjonalnej ligi NBA i stawiać czoła najlepszym. Pewnego razu grał nawet z J. Stackhousem jeden na jeden i wygrał ten mecz. To go utwierdziło w przekonaniu, że powinien przystąpić do naboru graczy do NBA. Przed Bryant'em tylko trzej gracze odnosili sukcesy po szkole średniej - Mouses Malone, Shawn Kemp i Kevin Garnett. Kobe uważał, że bedzie tym czwartym koszykarzem. I tak przyszedł draft 1996 roku...
live and die by the gun!-2Pac shakur