Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
12
Napisanych postów
59
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
613
Witam. Jestem ok pół roku po skręceniu kolana prawego. Podczas badań usg i manualnych u ortopedy zdiagnozowane zostało uszkodzenie rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej i zerwanie więzadła krzyżowego. Ogólnie kolano mnie nie boli. Wyprost i zgięcie pełne. Brak opuchlizny. Problem pojawia się podczas kopania piłki. Wiem że nie powinienem grać ale co zrobić jak się chciało. Jest tak że mogę grać kilka razy i nic się nie dzieje a czasami podczas podawania piłki czuję jak mi coś tam przeskakuje i pojawia się ból dość mocny który po chwili ustępuje. Nie ma następstw w postaci opuchlizny itp. Jak byłem jeszcze w wakacje u ortopedy to powiedział że łąkotka może dać znać o sobie ale ważne jest żeby nie pojawiała się opuchlizna. Domyślacie się co miał na myśli?
I jeszcze jedno miał ktoś z was podobne objawy itp? I czy jest tu ktoś kto miał mocniejsze uszkodzenie łąkotki i wiązadeł i wrócił do piłki lub już nie mógł wrócić? Z góry dzięki za pomocne odpowiedzi. Pozdrawiam.
Szacuny
1
Napisanych postów
145
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
31644
Moim zdaniem badanie usg jest w tym przypadku malo miarodajne. Powinienes miec zrobiony rezonans magnetyczny kolana, ktory by wyjasnil o wiele wiecej.
Ja mialem pekniety rog lakotki przysrodkowej i jestem po artroskopi kolana. OD zabiegu minely 2 miesiace a caly czas trwa rehabilitacja i noga nie jest jeszcze w 100% sprawna.
Pozatym przy zerwaniu wiezadla krzywego jesli myslisz o sporcie to pozostaje tylko rekonstrukcja.Proponuje isc prywatnie do lekarza i zadbac o kolano bo to powazna sprawa.
Szacuny
1
Napisanych postów
40
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1213
Dobrze mowisz. Jezeli chcesz wrocic do czynnego uprawiania sportu jedynym wyjsciem jest rekonstrukcja. Zdecydowanie odradzam gre w takim stanie. Nawet jezeli kolano jest stabilne dzieki silnym dwojka, czworka i lydce, mozesz sobie zniszczyc kolano podczas tak kontaktowej i dynamicznej gry jak pilka nozna. Lekarzowi chodzilo o ponowne skrecenie kolana. Gdyby pojawila sie opochlizna, powstala w wyniku jakiegos niekontrolowanego ruchu, a nie uderzenia kolanem o cos twardego, znaczyloby to ze znow je skreciles co przy braku stabilizacji ze strony ACL mogloby sie skonczyc bardzo zle. Niewykluczone ze lekarz u ktorego byles zwyczajnie sie pomylil i masz cale wiazadlo krzyzowe, a przeskakiwanie i pojawiajacy sie czasami dyskomfort to wynik uszkodzonej lakotki, ktora jest "luzna". Lepiej idz na rezonans i umow sie na wizyte do jakiegos dobrego lekarza od kolan. On nie bedzie mial problemow ze zdiagnozowaniem Twojego stawu. Powie co powinienes robic. Do tego czasu nie powinienes grac
Szacuny
12
Napisanych postów
59
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
613
Oczywiście że rekonstrukcja wchodzi w grę. Co do lekarza to jak byłem i pokazałem mu wyniki usg to mówił że za bardzo im nie wierzy i wykonywał mi przez kilka minut badanie manualne po czym stwierdził że na 90% mam zerwane acl. Zarejestrował mnie na artroskopię ale zabieg dopiero w lutym będzie. Teraz idę do niego w grudniu i pogadam o skierowaniu na rekonstrukcję bo wiadomo czas się liczy.
Co do objawu: Jakiś miesiąc po pierwszym skręceniu doznałem drugiego i opuchlizna była. Teraz nie ma. Zauważyłem też że jak dłużej posiedzę np. przed komputerem i chcę rozprostować w kolanie to czasami coś przeskoczy boleśnie i potem jest ok. Martwi mnie też obcieranie jak dotknę rzepki to jest wyczuwalne np. przy napinaniu mięśnia.
Szacuny
1
Napisanych postów
40
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
1213
Zanim udasz sie na artroskopie lepiej, zweryfikuj diagnoze u innego lekarza. Znajdz dobrego specjaliste od kolan w Twojej okolicy, powinien zlecic rezonans. Masz duzo czasu, stracisz najwyzej 100zl na wizyte jezeli uda Ci sie rezonans na NFZ wykonac, a mozesz zaoszczedzic sobie zdrowia i uniknac byc moze zbednej artroskopii