Witam, na wstępie chciałabym nieco przedstawić siebie i swoje 'fizyczne warunki'.
Jestem dziewczyną, mam 15 lat. Mam 165cm wzrostu. Moja kondycja jest naprawdę niezbyt dobra, szybko dostaję zadyszki, ucisku w okolicach płuc. Z moim sercem nie jest źle, a przynajmniej tak mi się wydaje (po dosyć porządnym aerobiku moje tętno nie było strasznie podwyższone, a mojej towarzyszki nawet bardzo). Chcę zacząć poprawę mojej kondycji oraz poprawianie gibkości, mięśni... otóż to! Moje mięśnie są bardzo, bardzo twarde. W ciągu dwóch miesięcy przytyłam 10 kg, z 50 kg do 60 kg. Stało się to tuż po zimowisku i zauważyłam wtedy stan moich ud i łydek. Po tygodniu niezbyt wielkiego wysiłku (4 razy wypad na narty, po 3-4 h) wyrobiły się niesamowicie. Były twarde jak kamień, nieco mnie to zdziwiło. Gdy zaczęłam tyć, moje biodra osiągnęły 100cm, jednak nie składały się z 'lejącej' tkanki, a bardzo zbitej. Pośladki również bardzo urosły, lecz są wypukłe, bardzo twarde. Mięśnie łydek zarysowały się, gdy po prostu zaczęłam wracać piechotą ze szkoły (zawsze jeździłam samochodem). Czuję się dziwnie, moje mięśnie nóg są bardzo napięte, czasami podczas biegu mam pewnego rodzaju skurcze... co więcej, wystarczyły mi 3 dni pieszego zwiedzania Warszawy, aby moje mięśnie nóg znowu powróciły do stanu po zimowisku. Sęk w tym, że chcę wyrobić kondycję, ciało... ale nie chcę wyglądać jak kulturystka. Dodam, że przez ten cały okres nie ćwiczyłam, jadłam co popadło, duużo. Co radzicie? Czy taka budowa jest normalna? Co powinnam zmienić? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Jestem dziewczyną, mam 15 lat. Mam 165cm wzrostu. Moja kondycja jest naprawdę niezbyt dobra, szybko dostaję zadyszki, ucisku w okolicach płuc. Z moim sercem nie jest źle, a przynajmniej tak mi się wydaje (po dosyć porządnym aerobiku moje tętno nie było strasznie podwyższone, a mojej towarzyszki nawet bardzo). Chcę zacząć poprawę mojej kondycji oraz poprawianie gibkości, mięśni... otóż to! Moje mięśnie są bardzo, bardzo twarde. W ciągu dwóch miesięcy przytyłam 10 kg, z 50 kg do 60 kg. Stało się to tuż po zimowisku i zauważyłam wtedy stan moich ud i łydek. Po tygodniu niezbyt wielkiego wysiłku (4 razy wypad na narty, po 3-4 h) wyrobiły się niesamowicie. Były twarde jak kamień, nieco mnie to zdziwiło. Gdy zaczęłam tyć, moje biodra osiągnęły 100cm, jednak nie składały się z 'lejącej' tkanki, a bardzo zbitej. Pośladki również bardzo urosły, lecz są wypukłe, bardzo twarde. Mięśnie łydek zarysowały się, gdy po prostu zaczęłam wracać piechotą ze szkoły (zawsze jeździłam samochodem). Czuję się dziwnie, moje mięśnie nóg są bardzo napięte, czasami podczas biegu mam pewnego rodzaju skurcze... co więcej, wystarczyły mi 3 dni pieszego zwiedzania Warszawy, aby moje mięśnie nóg znowu powróciły do stanu po zimowisku. Sęk w tym, że chcę wyrobić kondycję, ciało... ale nie chcę wyglądać jak kulturystka. Dodam, że przez ten cały okres nie ćwiczyłam, jadłam co popadło, duużo. Co radzicie? Czy taka budowa jest normalna? Co powinnam zmienić? Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Krzysztof Piekarz