Nie mam żadnych wątpliwości co do wartości masła, sam je wciągam każdego dnia

Niemniej jednak przy takim stanie zdrowia, a także wieku, wyeliminowałbym je właściwie całkowicie i zastąpił oliwą. Dlaczego? Głównie ze względu na cholesterol i ewentualną miażdżycę, pewnie, że cholesterol jest potrzebny, ale wolałbym go dostarczyć np. w jajku
Pomiar tętna jest jednym z najlepszych wskaźników zdrowia i sprawności, dzięki któremu można obserwować poprawę kondycji.
Koleżanka (chyba możemy się tak do siebie zwracać

) wydaje się być mocno zmotywowana - bardzo dobrze, nie chodzi mi o to aby straszyć, bo wiadomo, że każda forma aktywności pozytywnie wpływa na zdrowie, jednak dla bezpieczeństwa, a także własnej ciekawości badałbym tętno i ciśnienie.
Nie mówię, że każdego dnia - ale w trakcie pomiarów obwodów, warto je zmierzyć, to zawsze dodatkowy, wymierny parametr.
Poza tym, przy treningu nakierowanym na spalenie tkanki tłuszczowej, warto trzymać się w określonych strefach - nie za wysoko, ale też nie za nisko.
A teraz grzecznie uciekam przeczytać wskazany art o masełku ;p może jakieś ciekawe argumenty zdobędę przeciwko lobby margarynowemu
