Nie marudź, że styczeń, tylko bierz ciuchy w torbe i zawijaj na Gwardie. Ja zaczęłam chodzić od marca, czyli w ogóle w środku roku i jakoś dałam sobie rade. Dodam, że wcześniej nie miałam do czynienia ze sportami walki.
Nikt nie każe Ci od razu włazić do klatki, chociaż to zawsze taka fajna adrenalina, a poza tym lepiej jest ćwiczyć z kimś kto ma większe doświadczenia, bo więcej i szybciej od kogoś takiego się nauczysz.
Co robimy na treningach? Najpierw jest rozgrzewka a później ćwiczymy techniki w dystansie, klinczu lub parterze, czasem wszystko razem w układach, bo trener potrafi to fajnie połączyć. Uczymy się nowych technik, ale też powtarzamy te, których nauczyliśmy się wcześniej, więc bez obaw, że jak coś robiliśmy miesiąc temu, to się tego nie nauczysz.
No dobra, dosyć tego opisywania.
Po prostu wpadnij na sekcje a sam się przekonasz co i jak :)
Nikt nie każe Ci od razu włazić do klatki, chociaż to zawsze taka fajna adrenalina, a poza tym lepiej jest ćwiczyć z kimś kto ma większe doświadczenia, bo więcej i szybciej od kogoś takiego się nauczysz.
Co robimy na treningach? Najpierw jest rozgrzewka a później ćwiczymy techniki w dystansie, klinczu lub parterze, czasem wszystko razem w układach, bo trener potrafi to fajnie połączyć. Uczymy się nowych technik, ale też powtarzamy te, których nauczyliśmy się wcześniej, więc bez obaw, że jak coś robiliśmy miesiąc temu, to się tego nie nauczysz.
No dobra, dosyć tego opisywania.
Po prostu wpadnij na sekcje a sam się przekonasz co i jak :)
