Scorpion: ubiegłeś mnie
Ale jeszcze dorzuciłbym sierp...
MadRadzik: użycie noża w samoobronie jest nie tyle po...ane w naszym prawie (bo go tam nie ma), co w praktyce prawniczej.
Ogólnie, to masz prawo bronić życia i zdrowia w każdy możliwy sposób. Ale jest jeszcze pojęcie tzw. "ekscesu", które w prawie oznacza przekroczeni granic obrony koniecznej, mi.in. poprzez nieadekwatną odpowiedź na atak (prawniczo: "zamach"). Prostymi słowy: ktoś namolnie przekonuje Cię, że musisz mu "pożyczyć" zeta do wina i szarpie Cię za rękaw, a Ty mu sprzedajesz kosę - to jest przypadek oczywisty. Jeśli natomiast masz do czynienia z kolesiem wyposażonym w niebezpieczne narzędzie i/lub większą liczbą takich obywateli, to już interpretacje mogą być różne. Ale na prokuratorskie interpretacje nie ma reguły... Bardzo często pierwszym pytaniem proroka jest: "w jakim celu nosił Pan przy sobie nóż?". I tu rzadko kiedy da się wybrnąć.
Zmieniony przez - Transi w dniu 2011-02-14 14:11:28
Ale jeszcze dorzuciłbym sierp...
MadRadzik: użycie noża w samoobronie jest nie tyle po...ane w naszym prawie (bo go tam nie ma), co w praktyce prawniczej.
Ogólnie, to masz prawo bronić życia i zdrowia w każdy możliwy sposób. Ale jest jeszcze pojęcie tzw. "ekscesu", które w prawie oznacza przekroczeni granic obrony koniecznej, mi.in. poprzez nieadekwatną odpowiedź na atak (prawniczo: "zamach"). Prostymi słowy: ktoś namolnie przekonuje Cię, że musisz mu "pożyczyć" zeta do wina i szarpie Cię za rękaw, a Ty mu sprzedajesz kosę - to jest przypadek oczywisty. Jeśli natomiast masz do czynienia z kolesiem wyposażonym w niebezpieczne narzędzie i/lub większą liczbą takich obywateli, to już interpretacje mogą być różne. Ale na prokuratorskie interpretacje nie ma reguły... Bardzo często pierwszym pytaniem proroka jest: "w jakim celu nosił Pan przy sobie nóż?". I tu rzadko kiedy da się wybrnąć.
Zmieniony przez - Transi w dniu 2011-02-14 14:11:28
Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych