Witajcie,
Uprawiając sport zerwałem wiązadło w kolanie, poniżej przytoczę Wam kilka faktów, oczekując być może pewnej diagnozy lub porady wynikającej min. z doświadczenia i waszej wiedzy:
DATY:
- listopad 2009: artroskopia kolana prawego
- maj 2010: rekonstrukcja wiązadła krzyżowego przedniego ACL
- wrzesień 2010: ściągnięto ostatni raz płyn wysiękowy w kolanie (zbierał się okresowo podczas względnie normalnej eksploatacji nogi).
- w momencie kiedy lekarz uznał iż płyn wysiękowy ustał, rozpoczęto rehabilitację: po ok 4-5 miesiącach po rekonstrukcji (październik).
FAKTY:
- NIGDY nie odczuwałem niestabilności nogi itp.
- Udo, łydka szybko dość odzyskały siłę i masę mięśniową.
- Lekarz nigdy nie miał większych zastrzeżeń, sam mnie operował.
- Kąt zgięcia w pełni osiągalny
BÓLE:
Co jakiś czas wykonuję przysiady na chorej nodze (na jednej) - do tego stopnia weszło mi to w nawyk, ze nawet tuż po porannym przebudzeniu się i wykonaniu względnie szybkiego i nagłego przysiadu nie odczuwałem większego bólu i dyskomfortu. Ten pojawia się wówczas gdy np. stąpnę dość mocno większym ciężarem ciała na pół zgiętej nodze itp. Postanowiłem zatem wsiąść na elektryczny rower. 10 minutowy wycisk z dość mocnym obciążeniem (pełen komfort w trakcie ćwiczenia) dał mi następnego dnia taki wycisk, że do teraz czuje w nodze ból podczas zgięć. Zupełnie tak jak bym się "cofnął" w tym wszystkim o pare miesięcy, z doświadczenia jednak wiem, że minie kilkanaśnie dni i pewnie ból podczas zgięć itp - ustąpi.
Ból odczuwam w kilku miejscach. Po bokach kolana, bardziej jednak od strony wewnętrznej. Ale także "od tyłu, pod kolanem" oraz od razu nad nim. Przy zgięciach odczuwam, także jak coś chrupnie, "przeskoczy" - chodź jest to bezbolesne.
Mam jednak pytanie, jakie ćwiczenia radzicie, jak sami wracaliście do pełni zdrowia? Czy to normalne?
---------
Już nie chce słuchać lekarzy :/ Jedno zalecali rehabilitacje X drudzy Y, jedni po krótkim czasie, kiedy inni kazali "wyciszać kolano" tygodniami i dłużej. Dawno temu kazali np jezdzic na rowerku, a gdy teraz zacząłem, to czuje że przesadziłem. Czy może własnie o to chodzi? Żeby okresowo noga dostała "wycisk kontrolowany"?
PROSZĘ DORADŹCIE, ZAMIERZAM NOGĘ POĆWICZYĆ NA SIŁOWNI - czy to dobry pomysł? Nie muszę wracać do sportu wyczynowo, ale chociażby amatorsko nie odczuwając dyskomfortu i bólu.
Serdeczne podziękowania za odpowiedzi.
Czytałem wiele tematów w tym temacie, jednak nie znalazłem wystarczających informacji.
Zmieniony przez - Yomas w dniu 2011-02-13 22:31:10
Zmieniony przez - Yomas w dniu 2011-02-13 22:32:02
Uprawiając sport zerwałem wiązadło w kolanie, poniżej przytoczę Wam kilka faktów, oczekując być może pewnej diagnozy lub porady wynikającej min. z doświadczenia i waszej wiedzy:
DATY:
- listopad 2009: artroskopia kolana prawego
- maj 2010: rekonstrukcja wiązadła krzyżowego przedniego ACL
- wrzesień 2010: ściągnięto ostatni raz płyn wysiękowy w kolanie (zbierał się okresowo podczas względnie normalnej eksploatacji nogi).
- w momencie kiedy lekarz uznał iż płyn wysiękowy ustał, rozpoczęto rehabilitację: po ok 4-5 miesiącach po rekonstrukcji (październik).
FAKTY:
- NIGDY nie odczuwałem niestabilności nogi itp.
- Udo, łydka szybko dość odzyskały siłę i masę mięśniową.
- Lekarz nigdy nie miał większych zastrzeżeń, sam mnie operował.
- Kąt zgięcia w pełni osiągalny
BÓLE:
Co jakiś czas wykonuję przysiady na chorej nodze (na jednej) - do tego stopnia weszło mi to w nawyk, ze nawet tuż po porannym przebudzeniu się i wykonaniu względnie szybkiego i nagłego przysiadu nie odczuwałem większego bólu i dyskomfortu. Ten pojawia się wówczas gdy np. stąpnę dość mocno większym ciężarem ciała na pół zgiętej nodze itp. Postanowiłem zatem wsiąść na elektryczny rower. 10 minutowy wycisk z dość mocnym obciążeniem (pełen komfort w trakcie ćwiczenia) dał mi następnego dnia taki wycisk, że do teraz czuje w nodze ból podczas zgięć. Zupełnie tak jak bym się "cofnął" w tym wszystkim o pare miesięcy, z doświadczenia jednak wiem, że minie kilkanaśnie dni i pewnie ból podczas zgięć itp - ustąpi.
Ból odczuwam w kilku miejscach. Po bokach kolana, bardziej jednak od strony wewnętrznej. Ale także "od tyłu, pod kolanem" oraz od razu nad nim. Przy zgięciach odczuwam, także jak coś chrupnie, "przeskoczy" - chodź jest to bezbolesne.
Mam jednak pytanie, jakie ćwiczenia radzicie, jak sami wracaliście do pełni zdrowia? Czy to normalne?
---------
Już nie chce słuchać lekarzy :/ Jedno zalecali rehabilitacje X drudzy Y, jedni po krótkim czasie, kiedy inni kazali "wyciszać kolano" tygodniami i dłużej. Dawno temu kazali np jezdzic na rowerku, a gdy teraz zacząłem, to czuje że przesadziłem. Czy może własnie o to chodzi? Żeby okresowo noga dostała "wycisk kontrolowany"?
PROSZĘ DORADŹCIE, ZAMIERZAM NOGĘ POĆWICZYĆ NA SIŁOWNI - czy to dobry pomysł? Nie muszę wracać do sportu wyczynowo, ale chociażby amatorsko nie odczuwając dyskomfortu i bólu.
Serdeczne podziękowania za odpowiedzi.
Czytałem wiele tematów w tym temacie, jednak nie znalazłem wystarczających informacji.
Zmieniony przez - Yomas w dniu 2011-02-13 22:31:10
Zmieniony przez - Yomas w dniu 2011-02-13 22:32:02
Krzysztof Piekarz