Mój problem polega na tym, że, tak jak w temacie, boli mnie kolano. Głównie chodzi o prawe. Ten dyskomfort zaczął się mniej więcej w czerwcu tego roku. Przed szkołą zostało wybudowane boisko wielofunkcyjne - pospolicie orlik. Władze naszej szkoły postanowiły obniżyć jedna parę koszów specjalnie dla niższych użytkowników - na myśli mam dzieciaki :D. Jedynym dla mnie plusem było to, że mogę robić wsady
. I właśnie przez te wsady nabawiłem się bolącego kolana. Byłem u lekarza dopiero w tym miesiącu. Przez całe wakacje łudziłem się, że ból zaniknie lecz po wstąpieniu do drużyny ból powrócił w większym nasileniu. Lekarz stwierdził, że to kaletka i zalecił półtora miesiąca kuracji, w sensie odpoczynku i smarowania kolana jakąś magiczną maścią. Zostałem skierowany również na prześwietlenie, które nic nie ukazało. Jestem w przysłowiowej "du*pie" i proszę Was - społeczność tego forum o pomoc.
. I właśnie przez te wsady nabawiłem się bolącego kolana. Byłem u lekarza dopiero w tym miesiącu. Przez całe wakacje łudziłem się, że ból zaniknie lecz po wstąpieniu do drużyny ból powrócił w większym nasileniu. Lekarz stwierdził, że to kaletka i zalecił półtora miesiąca kuracji, w sensie odpoczynku i smarowania kolana jakąś magiczną maścią. Zostałem skierowany również na prześwietlenie, które nic nie ukazało. Jestem w przysłowiowej "du*pie" i proszę Was - społeczność tego forum o pomoc.To nie sprzęt, a technika robi z Ciebie zawodnika.
Krzysztof Piekarz