Chyba niepotrzebnie niektorzy (wlacznie ze mna

) wyidealizowali CroCopa. Pewnie przez to jakie walki dawal wczesniej, jak zachowywal sie w ringu i poza nim itp. itd. Wiekszosc po cichu liczyla na jakis (chociaz w malym stopniu) jego powrot. I co? I choooy
Skoro mowil, ze wychodzi do oktagonu glownie dla fanow to dlaczego wyszedl tak przygotowany i dal taka walke jakby robil swoim fanom na zlosc? Kiedy dostal oferte od ufc na ta walke to wolalbym, zeby powiedzial , ze 'nie sorry ja juz mam dosyc oklepu i nie czuje sie na silach, a tak w ogole to nie mam czasu bo musze isc zanety na leszcza naszykowac a potem na ryby'

niz mial wyjsc w takiej dyspozycji w jakiej go widzielismy. Jak juz ktos wczesniej napisal - jesli nie chce juz mu sie walczyc, wie ze za mocno odstaje umiejetnosciami od nie tylko czolowki, ale i sredniakow to niech prowadzi jakies seminaria, szkolki i uczy jak rozciagac nogi zeby napyerdalac takie high kicki

Jak ma teraz pozostawiac niesmak po swoich walkach i wychodzic tylko po siano to wolalbym zeby w ogole nie wychodzil. Jeszcze nie dlugo sie okaze, ze bedzie wychodzil do walk tak jak niedawno np. Golota z Adamkiem - czyli sluzac bardziej jako worek treningowy. Andrzej poszedl jednak po rozum do glowy

i prosze jak wczoraj moglismy go podziwiac na parkietach tvn'u
Zeby nie bylo - to nie jest tak, ze po tym ufc przestalem byc jego fanem, absolutnie nie. Mam tylko nadzieje, ze nie bedzie robil juz nic jak to ktos wczesniej ladnie napisal, co wiaze sie z 'odcinaniem kuponow od swojej kariery'.