Witam. Mam problem, ktory sie zowie tak jak w temacie, niektótrzy nazywaja to rowniez "biodrem przeskakujacym". Rezultatem jest straszna sztywność w biodrach, niemoznosc zalozenia nogi na noge i wiele innych trudnosci dotyczacych rozciagania (dotykanie ziemi przy wyprostowanych nogach, trudność zrobienia siadu plotkarskiego, a o szpagatach moge zapomniec). Przeszkadza mi to troche w uprawianiu sportu (bjj). Czy komukolwiek udalo sie przy podobnej dolegliwosci rozciagnac do takiego stopnia, ze moze swobodnie zakladac noge na noge?
Mam takze drugi problem - czuje bol w wiezadle od zew strony kolana i czasem w łąkotce w lewej nodze, kiedy rozciagam sie do tzw. "kwiatu lotosu" (bol takze pojawia sie przy probach robienia siadu plotkarskiego). Nigdy nie mialem zadnej kontuzji kolana wiec nie wiem czy przy takiej doleglowosci zaprzestac owego rozciagania. Dodam tylko, ze bol występuje tylko przy takim rozciaganiu.
PS. prosze o wyrozumialosc jesli pojawil sie podobny temat, ja takowego nie znalazlem.
Zmieniony przez - weaself w dniu 2010-05-31 22:34:50
Mam takze drugi problem - czuje bol w wiezadle od zew strony kolana i czasem w łąkotce w lewej nodze, kiedy rozciagam sie do tzw. "kwiatu lotosu" (bol takze pojawia sie przy probach robienia siadu plotkarskiego). Nigdy nie mialem zadnej kontuzji kolana wiec nie wiem czy przy takiej doleglowosci zaprzestac owego rozciagania. Dodam tylko, ze bol występuje tylko przy takim rozciaganiu.
PS. prosze o wyrozumialosc jesli pojawil sie podobny temat, ja takowego nie znalazlem.
Zmieniony przez - weaself w dniu 2010-05-31 22:34:50
Krzysztof Piekarz