Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
1
Napisanych postów
3
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14
Witam. We wtorek byłem na hali pograć w piłkę. Przez 15-30 minut intensywnego biegania (zmęczenia jakiegoś strasznego nie czułem) zaczynały mi się nogi uginać i nasilał się ból w górnej części kości piszczelowej. Od połowy piszczeli w górę do kolan. Zmieniłem się na pozycję bramkarza, parę razy rzuciłem się do piłki i zdziwieniem było kiedy łatwo mi się nie wstawało... Wróciłem do domu, poszedłem spać, 8h snu, wstaję... Nie mogę... Nie mogę, albo sobie to wmawiałem. Ogólnie ledwo chodziłem po schodach, nie mogłem napiąć nóg swobodnie. Chodzenie po schodach mi sprawiało problem. Szczególnie, że przed sylwestrem nosiłem krzesła po schodach i to był dopiero dla mnie wysiłek. Chodzić mogę normalnie, ale ciężko mi się wstaje. Trochę mi to przypomina zakwasy, ale to na pewno nie są zakwasy. Miałem prędzej podobne problemy z tym miejscem, ale nigdy na tyle i nie przy tak niskim w sumie wysiłku. Trenuję jeszcze Taekwondo i wiele razy bardziej się męczyłem i może troszeczkę mnie ból męczył. Nie wiem w sumie co jest grane. Jutro mam mecz, może odpuszczę i nie zagram. W niedziele mam ważny mecz, jak będę w stanie to zagram (jestem Bramkarzem). Do lekarza pójdę jak najszybciej się da, czyli w następnym tygodniu, póki co chciałbym się dowiedzieć czy ktoś miał podobną sytuację, wie o co chodzi i co mi może na ten temat powiedzieć. Czy jest czym się przejmować, czy po prostu dać sobie wolne na jakiś czas i przeczekać.
Pozdrawiam
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Jeżeli ból jest poniżej kolana moze to suderowac przeciazenie wiezadła właściwego rzepki szczególnie u młodych osob a jeszcze wszczesniej piszesz ze duzo po schodach wnosiłeś rzeczy . Kilka zni odpoczynku plus rozciaganie czworogłowego, dodatkowo można zastosować okłady z lodu na kolano z uwzglednieniem rzepki.
Szacuny
1
Napisanych postów
3
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14
Opuchlizny, siniaków itp nie ma. Zewnątrz wszystko wygląda ok. Prędzej mnie czasem lekko pobolewało, ale nie na tyle bym musiał przez to sport ograniczać. Wczoraj na meczu kolega mówił, że ma podobnie, że go boli w tych samych miejscach. Nie wiem, może to wina obuwia. Moje halówki są dość sztywne co mi nie odpowiada. Dziś jest lepiej jak w czwartek, ale trochę gorzej jak wczoraj, bo wczoraj miałem mecz. Dziwna sprawa... O przeciążeniu ciężko mi wierzyć, bo już wiele razy miałem cięższy trening, więcej biegania, skakania i nic nie było, a teraz przy zwykłej grze zaczynały mi się kolana uginać, bo piszczele były tak zmęczone, obolałe jakby były stłuczone...
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Takie sprawy wychodza z bledów treningowych. Z obowiem daj spokój to głupota . Po prostu przetrenowanie brak odnowy biologicznej w klubie typowe polskie realia
Szacuny
1
Napisanych postów
3
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
14
Odnowa to głównie basen, sauna itp... Czyli najważniejsze, że to raczej na pewno nie jest żadna choroba. Zgodzę się z tym, że moje treningi są lipne, a tym bardziej warunki. Dam sobie luz przez jakiś czas ze sportem. Jak wrócę to chyba zacznę na fitness chodzić czy coś :D Dzięki za odpowiedź, to by było chyba wszystko. Pozdrawiam