Witam, kiedyś przebywałem tu pod innym loginem dlatego nie mam na tym wypowiedzi ani przeczytanych, kiedyś dość ostro trenowałem, później troszke za granice małę zaniedbanie... ale nie o tym chciałem pisać.
pod koniec czerwca bierzącego roku miałem wypadek samochodowy. dachowałem 3 razy, nie miałem pasów [na szczęście bo by było po mnie] łokciem stłukłem szybe. rozcięcie otwarte po wewnętrzej stronie łokcia na 5 szwów. tętnica pocharatana, trzech lekarzy szyło mi rękę przez 3 godziny. Ogólne badania całego ciała, wszystko pozatym ok. skarżyłem się na ból tricepsu ale rentgeny i tomografie wyluczyły złamanie. mówili że to ubicie. szyne miałem przez tydzień. starałem się uważać ale zdarzało się, że jak coś niefortunnie zarzuciłem podniosłem grzie stawy łokciowe pracują strasznie bolało. myślałem że to być może naderwanie, zerwanie mieśnia, ew. uraz ścięgien. Zerwanie/naderwanie to raczej nie było gdyż na ręce nie miałem dużego siniaka poza łokciem. po miesiącu gdy byłem już w polsce poczułem dziwne uczucie. zobaczyłem że jak wcześniej był normalny łokieć nagle jest duże większy [dokładnie miejsce nad łokciem, na początku łokcia nie było widać. przyszło mi do głowy że być może zerwałem przyczepy mięśnia i się zsuną [??????] coś takiego jest wogule możliwe? opuchlizna zeszła ale w tym miejscu mam coś co mi wygląda że to mięsień jest bo sie za***iście napina. z różnicy 0,5 cm między ramionami zrobiło się 3 a triceps u lewej ręki był mocniejszy wcześniej niż u prawej. byłem u lekarza ale jak to u nas w kraju diagnoza w 2 minuty. zagoji się. liczyłem na usg no ale. teraz ćwiczę, przyrost lewa prawa identyczny ale lewy triceps wygląda jak flak w porównaniu do prawego. zawsze był lepszy. między głową długą a boczną jak napne zauważyłem rowek. kształt głowy bocznej jakiś taki zniekształcony delikatnie. tak jakby mięsień nie był cały. jesli chodzi o ból to jak ćwicze to go nie odczuwam. ogólnie już prawie go nie ma. siła mi szybko wraca ale kształt i rozmiar nie bardzo. tak jakbym miał cześc tricepsu nad łokciem. pozatym jak nie ćwiczę tylko napinam to zbytnio głowa długa nie chce się napiąć. może coś poradzicie. do lekaża napewno się wybiore ale teraz nie mam czasu bo pracy dużo. może jakies przypuszczenia co to mogło by być. dzięki
pod koniec czerwca bierzącego roku miałem wypadek samochodowy. dachowałem 3 razy, nie miałem pasów [na szczęście bo by było po mnie] łokciem stłukłem szybe. rozcięcie otwarte po wewnętrzej stronie łokcia na 5 szwów. tętnica pocharatana, trzech lekarzy szyło mi rękę przez 3 godziny. Ogólne badania całego ciała, wszystko pozatym ok. skarżyłem się na ból tricepsu ale rentgeny i tomografie wyluczyły złamanie. mówili że to ubicie. szyne miałem przez tydzień. starałem się uważać ale zdarzało się, że jak coś niefortunnie zarzuciłem podniosłem grzie stawy łokciowe pracują strasznie bolało. myślałem że to być może naderwanie, zerwanie mieśnia, ew. uraz ścięgien. Zerwanie/naderwanie to raczej nie było gdyż na ręce nie miałem dużego siniaka poza łokciem. po miesiącu gdy byłem już w polsce poczułem dziwne uczucie. zobaczyłem że jak wcześniej był normalny łokieć nagle jest duże większy [dokładnie miejsce nad łokciem, na początku łokcia nie było widać. przyszło mi do głowy że być może zerwałem przyczepy mięśnia i się zsuną [??????] coś takiego jest wogule możliwe? opuchlizna zeszła ale w tym miejscu mam coś co mi wygląda że to mięsień jest bo sie za***iście napina. z różnicy 0,5 cm między ramionami zrobiło się 3 a triceps u lewej ręki był mocniejszy wcześniej niż u prawej. byłem u lekarza ale jak to u nas w kraju diagnoza w 2 minuty. zagoji się. liczyłem na usg no ale. teraz ćwiczę, przyrost lewa prawa identyczny ale lewy triceps wygląda jak flak w porównaniu do prawego. zawsze był lepszy. między głową długą a boczną jak napne zauważyłem rowek. kształt głowy bocznej jakiś taki zniekształcony delikatnie. tak jakby mięsień nie był cały. jesli chodzi o ból to jak ćwicze to go nie odczuwam. ogólnie już prawie go nie ma. siła mi szybko wraca ale kształt i rozmiar nie bardzo. tak jakbym miał cześc tricepsu nad łokciem. pozatym jak nie ćwiczę tylko napinam to zbytnio głowa długa nie chce się napiąć. może coś poradzicie. do lekaża napewno się wybiore ale teraz nie mam czasu bo pracy dużo. może jakies przypuszczenia co to mogło by być. dzięki
Krzysztof Piekarz