Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
18
Napisanych postów
1039
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
15123
a ja dalej uwazam ,ze endykrolog sie klania!
moja dobra kolezanka wlasnie po takiej wizycie dowiedziala sie ze ma klopoty z tarczyca co leczy do dzis z roznym skutkiem
Szacuny
46
Napisanych postów
357
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
2770
hmm mówi tak jakby przez nos Uważam że skoro ktoś dostał do ręki zdjęcie RTG jest laryngologiem z pewnym dorobkiem doświadczenia i ma pacjenta przed oczami to potrafi stwierdzić zapalenie zatok. Lekarz prowadzi leczenie w danym kierunku a niektórzy sprytni obalają diagnozę na zasadzie "moja babka miała podobnie i pomogła jej lewatywa". Dajcie trochę na luz. Zatoki są takim miejscem gdzie penetracja antybiotyku jest bardzo słaba i na wyniki leczenia trzeba zaczekać.
Pozdrawiam
Szacuny
1
Napisanych postów
39
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
102
Nie obalam diagnozy tylko widzę co się dzieje!
CZASEM zwykły człowiek bardziej wie niż lekarz co się dzieje!
Wg. mnie po prawie miesiącu powinno być widać chociaż jakąś poprawę a nie żadnej....
Hmm....
Czyli co? Endokrynolog a potem jakieś badanie enzymów wątrobowych?
mmm....mam nadzieję że nie będzie to nic poważnego!
Szacuny
1
Napisanych postów
39
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
102
Hmm jak na razie to będziemy starać się upewnić czy to na pewno zapalenie zatok a jeśli jakiś dobry lekarz będzie tego pewien to trzeba będzie kontynuować leczenie zatok....mam nadzieję że z pozytywnym skutkiem
Szacuny
1
Napisanych postów
39
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
102
Hm nadal twierdzę że lekarze to c*o*y (nie wszyscy) i zdania chyba nie zmienię jak na razie.
Pani laryngolog stwierdziła że musi zrobić punkcję zatok i upewnić się czy to zatoki bo ona nie wie...
O matko co za baba!!!!
Czytałam i słyszałam że leczenie zatok powinno trwać długo no i dopiero po dłuuugiej kuracji antybiotykami jeśli nie ma innego wyjścia lekarz robi punkcję zatok! A ta baba dając jeden antybiotyk stwierdza że chce robić punkcję bo chce zobaczyć czy to na pewno zatoki??
Kompletnie nie wiem co o tym myśleć,hm dodatkowo owa "kobieta" sugeruje się wynikami krwi sprzed 3 tygodni! Przecież wyniki krwi mogą przez ten czas zmienić się o 360 stopni!! Na przykład OB od tego czasu mogło się powiększyć.
Tak myślę,proszę powiedzcie mi co mam o tym myśleć i czy mam dobre zdanie na ten temat.
Czekam.
Zmieniony przez - Blondyna20 w dniu 2009-09-16 17:25:27
Szacuny
80
Napisanych postów
4196
Wiek
46 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
53627
Z własnego doświadczenia i znajomości tematu, powiem Ci, że rzadko juz stosuje się punkcję. Lekarze zazwyczaj stosują antybiotykoterapię jako skuteczniejszą i mniejszą mozliwość powikłań (gdyż może dość do uszkodzeń nerwów). Ja jak miałem masakryczne zawalone zatoki to antybiotykoterpaia trwała 3 tygodnie, po tygodniu lekarz zawsze robił rtg, powiedział że jak będzie miał wątpliwości co do stanu zatok to zleci TK.
Więc chyba ta Twoja lekarka starej daty jest.
Życie jest za krótkie aby brać ciągle te same suplementy :)
Szacuny
1
Napisanych postów
39
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
102
Zgodzę się że jest starej daty i postanowiliśmy ją zmienić...
Dzisiaj właśnie byliśmy na prywatnej wizycie...jak na razie nie będzie punkcji (huuuraaa!!) i pan doktor powiedział że lepsze są antybiotyki niż punkcja,przepisał tabletki itp...i myśli że to wcale nie do końca zatoki :) diagnoza jak na razie jest o wiele milsza dla nas ale czekamy.....zobaczymy czy pan doktor miał rację.
OBY TAK !
Zmieniony przez - Blondyna20 w dniu 2009-09-18 23:04:08