Treści publikowane w tym dziale mają charakter informacyjny i stanowią wymianę doświadczeń użytkowników. Nie zastępują konsultacji lekarskiej, diagnozy ani indywidualnej porady medycznej.
W przypadku problemów zdrowotnych, podejrzenia choroby lub stosowania leków skonsultuj się z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą.
Szacuny
0
Napisanych postów
4
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
180
Ja miałem podobny problem tylko że z kciukiem, w sumie niedawno mi się to odnowiło bo przywaliłem palcem, a więc ogólnie w przyszłości uważaj na tego palca bo może się to odnawiać, a teraz to proponuje ćwiczyć jak najwięcej tego palca, jak ? mi doradził żeby ściskać piłkę tenisową w dłoni, jeżeli torebka jest jeszcze uszkodzona i trochę boli to ściskaj piłeczkę tylko że z gumy ( są takie w sklepach z zaawkami dla dzieci :) ) musisz wzmocnić ten staw, jeżeli Cię bardzo boli przy ćwiczeniu to odczekaj jeszcze i dopiero, a i polecam zakupić Joint therapy plus z treca zawiera kolagen, msn, glukozamine, bardzo dobry produkt jeśli chodzi o regeneracje stawów. Pozostaje mi tylko życzyć szybkiego powrotu do zdrówka :)
Szacuny
14
Napisanych postów
146
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
997
Piotr ma racje , a najlepszy lekarz w Łodzi blefuje . Cwiczenia czynne nie pomoga . Bierne na maly palec ?(sic!) tez nie . Trzeba go manualnie odblokowac .
Szacuny
19
Napisanych postów
223
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
544
A co to znaczy manualnie odblokować????
Jestem po jonoforezie, 10 zabiegów - lekka poprawa, ale bez szału. Kolejnych zabiegów nie biorę,bo moim zdaniem to zawracanie gitary. Ćwiczę palec, staram się go prostować i na maxa zginać, trochę nadal przy tym boli, ale cóż - musi poboleć. Jak ostro sie zapędzę w ćwiczeniach to prawie jest idealny. Kostka jeszcze ciut opuchnięta i przy ucisku boli. Nic - będę ćwiczyć nadal, ruszać palcem i mam nadzieję, że po jakimś czasie przejdzie i wróci do stanu poprzedniego, innego wyjścia nie ma, chyba że zabieg i ingerencja wewnętrzna. Poczekam, jak nie będzie żadnej poprawy to pójdę do lekarza znowu, niech otworzą i zobaczą co tam się dzieje.
Szacuny
180
Napisanych postów
1239
Wiek
43 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
3510
Manualnie odblokowac albo inaczej medycyna manualna jest to rodzaj fizjoterapii ktory polega na leczniu dolegliwosci stawowych, kregoslupa, tkanek miekkich polegajacy na tym ze jezeli mamy do czynienia z zablokowaniem stawu to rownoczesnie jest problem z ruchomoscia kosci wzgledem siebie. Terapeuta manualny w świadomy sposob porusza tymi kośćmi wzgledem siebie. Np Jezeli nie mozesz wyprostowac kolana to terapia polega na poruszaniu wzgledem siebie koścmi udowa i piszczelowa. Ma to zastosowanie w kazdym stawie w ludzkim organizmie. Samemu jest trudno to robic dlatego lepiej jak to bedzie robil wykwalifikowany terapeuta.
Co do leczenia w przychodniach to tego sie nie stosuje poniewaz terapie manualna uczy sie na kursach kroew kosztuja od 2000 do nawet 10000zl za jeden kurs i nikt nie bedzie raczej pracowal ta metoda w panstwowej przychodni za 1200 na miesiac. Dlatego stosuje sie ja w prywatnych gabinetach gdzie za wizyte pacjent placi od 50-80 zl
Niestety takie sa realia w Polsce i sam rzucilem prace w przychodni i zalozylem wlasny interes
Szacuny
19
Napisanych postów
223
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
544
A minęło pół roku i palec nadal nie do końca sprawny - nadal kostka większa niż była przed "wypadkiem" i nadal palec do końca się nie zgina i nie prostuje. Nie chodzę już na rehabilitację, bo i tak nic mi ona nie dawała, fizykoterapia i inne akcje typu jonoforezy też zbyt nie poprawiły sytuacji. Pozostaje się pogodzić, że będę chodzić z krzywym paluchem...
Zmieniony przez - kitka0102 w dniu 2009-07-18 22:54:49
Szacuny
0
Napisanych postów
3
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
8
ja własnie dzis po 2ch tygodniach ściągnałem szynę (w poniedziałek kontrola)i niestety nie zgina sie... chirurg powiedział: będzie dobrze... teraz sam nie wiem co myśleć...
Szacuny
19
Napisanych postów
223
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
544
Wiecie co, mój przypadek chyba naprawdę jest inny, bo choćbym nie wiem co robiła, palec nadal wygląda komicznie, a gdybym kiedyś zapragnęła go pokazać komuś w geście złości to chyba nie wziąłby mnie poważnie. Rusza się i zgina, ale nadal nie do końca i po ponad pół roku nadal boli przy próbie wyprotowania bądź zgięcia na siłę.
Ciekawe kiedy to minie ?