tonki to broń rzucana, shuriken/shaken te co można kupić, są może i dobre, ale kiedyś posługiwano się lepszymi... ninja umieli się nimi posługiwać, trenowali prawie cały czas, rzucali w ruchome cele, praktycznie jak monety, jeśli interesuje kogoś samoobrona, to lepiej kupić tetsubishi o dużych "igłach"...
ja uważam za bardziej śmiercionośne rzucane noże, trudniej się nimi posługiwać, i jest to mniej widowiskowe niż shuriken(shaken to taki symbol ninja, choć uczyli się nim władać nawet samuraje i yojimbo)
można sobie kupić i potrenować, ustawa o broni i amunicji jest taka beznadziejna, że legalny jest miecz katana, albo dao, a nielegalna jest zapalniczka z ukrytym ostrzem
Sayonara!
Wstyd jest jak blizna na drzewie, nie zmniejsza się lecz zwiększa z czasem.
ja uważam za bardziej śmiercionośne rzucane noże, trudniej się nimi posługiwać, i jest to mniej widowiskowe niż shuriken(shaken to taki symbol ninja, choć uczyli się nim władać nawet samuraje i yojimbo)
można sobie kupić i potrenować, ustawa o broni i amunicji jest taka beznadziejna, że legalny jest miecz katana, albo dao, a nielegalna jest zapalniczka z ukrytym ostrzem
Sayonara!
Wstyd jest jak blizna na drzewie, nie zmniejsza się lecz zwiększa z czasem.


a po ile będą dokładnie nie powiem bo to tajemnica handlowa 