Mam taki maly problem... otoz zbliza sie bardzo wazny dzien w moim zyciu jakim jest slub, i jak wszyscy jestem z tego powodu troche zdenerwowany, jednak moje nerwy wynikaja z czegos zupelnie innego. Jako dziecko zdazylo mi sie kilka razy zemdlec w kosciele podczas normalnej niedzielnej mszy, mimo iz nie bylem w zaden sposob zestresowany, prawdopodobnie sztywna atmosfera, koscielna muzyka powoduja spadek cisnienia krwi u niektorych ludzi do tego jeszcze brak swierzego powietrza z zewnatrz i mozna obudzic sie na podlodze. Mama mi zawsze powtarzala ze jej bracia mieli podobny problem i ze z wiekiem to poprostu przechodzi i ze ze mna bedzie tak samo, po jakims czasie zaczalem sie stresowac i poprostu z obawy przestalem chodzic do kosciola. Mam teraz 25 lat i nie wiem czy mi to przeszlo czy nie ale wiem napewno ze jezeli by mi sie to przytrafila to nie byl bym zdziwiony bo mam do tego sklonnosci a wiem ze doroslym ludziom sie to zdaza zwlaszcza na slubach gdy atmosfera jest bardzo podniosla i sa bardzo zestresowani. Wystarczy sobie poogladac programy ze smiesznymi filmami typu 'Smiechu warte' i mozna zobaczyc od groma tego typu przypadkow. Ciekawy jestem ilu z nich przytrafilo sie to pierwszy raz w zyciu wlasnie na wlasnym slubie. Wiem ze bardzo wazne jest nastawienie psychiczne, wiedzac o swoich sklonnosciach stracil bym wiare w siebie i nerwy natychmiastowo i pewnie nie wystal bym nawet 10min. Nie wiem co w takiej sytuacji robi kamerzysta: kreci cucenie pana mlodego czy udaje ze mu sie zepsula kamera ale mam nadzieje ze sie nie dowiem.
Chcialbym jakiejs porady odnosnie specyfikow ktorych zazycie zmniejsza ryzyko wystapiania omdlenia jak i rowniez w stu procentach zapobiega o ile wogole takie istnieja.
Malo wiem na ten temat bo z obawy zawsze staralem sie unikac jakich kolwiek ceremonii, wiem ze znaczenie ma odpowiedni poziom zelaza we krwi bo bierze udzial w przenoszeniu tlenu, dobrze jest zjesc cos slodkiego np czekolade bo podnosi poziom cukru (dodaje energii) co rowniez w jakims stopniu zmniajsza ryzyko, wydaje mi sie tez ze dobrze jest gleboko oddychac, dlatego kobietom w czasie porodu mowi sie o oddychaniu chyba wlasnie poto zeby nie zemdlaly ale co do tego nie jestem pewien.
Jak widac nie wiele wiem na ten temat by sobie pomoc wiec z gory dziekuje za wszelkie udzielone informacje.
Chcialbym jakiejs porady odnosnie specyfikow ktorych zazycie zmniejsza ryzyko wystapiania omdlenia jak i rowniez w stu procentach zapobiega o ile wogole takie istnieja.
Malo wiem na ten temat bo z obawy zawsze staralem sie unikac jakich kolwiek ceremonii, wiem ze znaczenie ma odpowiedni poziom zelaza we krwi bo bierze udzial w przenoszeniu tlenu, dobrze jest zjesc cos slodkiego np czekolade bo podnosi poziom cukru (dodaje energii) co rowniez w jakims stopniu zmniajsza ryzyko, wydaje mi sie tez ze dobrze jest gleboko oddychac, dlatego kobietom w czasie porodu mowi sie o oddychaniu chyba wlasnie poto zeby nie zemdlaly ale co do tego nie jestem pewien.
Jak widac nie wiele wiem na ten temat by sobie pomoc wiec z gory dziekuje za wszelkie udzielone informacje.
Krzysztof Piekarz