Generalnie to pierwszą szansą jest Puchar Świata rozgrywany w listopadzie. Z Europy zagrają w nim finaliści ME, czyli nie my. Chyba, że jako wicemistrzowie świata otrzymamy dziką kartę.
Jeżeli nie zagramy w PŚ, albo się z niego nie zakwalifikujemy, weźmiemy udział w jednym z pięciu turniejów kontynentalnych. One będą rozgrywane w grudniu lub styczniu.
Ostatnią szansą będzie jeden z trzech turniejów interkontynentalnych. Będą one rozgrywane w maju.
Szacuny
71
Napisanych postów
34677
Wiek
34 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
434599
Dzieki, wiele jest tych kwalifikacji, w 2004 się dostaliśmy to i w 2008 nie powinno być problemów Teraz praca, praca i jeszcze raz praca Żeby na IO nie było kompromitacji
Zmieniony przez - wikt w dniu 2007-09-11 15:14:37
W życiu znam się na dwóch rzeczach, na pokerze i na ludziach, dlatego nie przegrywam...
Szacuny
8295
Napisanych postów
7230
Wiek
37 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
62977
No i kolejna lekcjia siatkówki Tam ktoś wcześnij pisał że obecnośc Gruszki by nie pomogła , różnie by mogło byc bo przed ME prezentował się całkiem dobrze , najbardziej to chyba brakowało Wlazłego bo było by do kogo grac trudne piły . Jeszcze jutro Bułgaria , potem Włochy może tam uda się ugrac chociasz seta Pozdrawiam
Zmieniony przez - bajanekkk w dniu 2007-09-11 16:20:39
Szacuny
19
Napisanych postów
16971
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
87966
Przegrana z Finlandią 0:3 była trzecią porażką polskich siatkarzy w rozgrywanych w Moskwie oraz Sankt Petersburgu mistrzostwach Europy. Przegrana pozbawiła ich szans na zdobycie medalu. Trener Raul Lozano całą odpowiedzialność wziął na siebie.
- Całą odpowiedzialność biorę na siebie, za przygotowania, za skompletowanie takiego składu, za grę zespołu - powiedział trener Polski Raul Lozano. - Pozostaje smutek i uczucie wielkiego niedosytu. Fragmentami gra z Finlandią była dobra. Nie kończyliśmy ataków, brakowało pewności siebie w decydujących akcjach.
Trener Polski podkreślił, że "gdybyśmy atakowali dobrze, to rywal miałby problemy z obroną i nie wyprowadzałby udanych kontr". Polski zespół za nieskończone akcje był już krytykowany w poprzednich spotkaniach.
- Co się stało z naszym atakiem? - zastanawiał się Raul Lozano. - Najłatwiej byłoby powiedzieć, że został zgubiony gdzieś po drodze z Paryża do Moskwy. W turnieju w stolicy Francji ten element był dobry. W dwóch meczach mieliśmy wysoką skuteczność. W mistrzostwach Europy tego zabrakło. Nie wiem dlaczego. Jestem chyba jedynym trenerem wicemistrzów świata, któremu nie wyszły mistrzostwa kontynentu.
Na pytanie dlaczego nie pozwolił grać w meczu z Finlandią dłużej Robertowi Pryglowi, Raul Lozano odpowiedział: - Nie chcę i nie lubię wystawiać indywidualnych cenzurek. Robert Prygiel miał wcześniej niską skuteczność, dlatego też wpuszczałem go na parkiet tylko na zagrywkę.
Wielu fachowców podkreślało, że w wykańczaniu decydujących akcji polskim siatkarzom brakowało pewności siebie. Dlaczego tak się stało? - To jest problem złożony - mówi Raul Lozano. - Gdy nie wyszło raz, drugi czy trzeci to zawodnik zaczyna mieć obawy. Dzieje się z nim tak jak z tenisistą, który popełnia seryjne podwójne błędy serwisowe. Potem już zaczyna wprowadzać piłkę do gry ostrożnie. Na pewno problem nie leży w przygotowaniach. Wykonaliśmy tyle samo pracy co przed mistrzostwami świata tylko w krótszym okresie.
Raul Lozano nie obawia się, że po mistrzostwach Europy zostanie zwolniony z pracy. - Strachu nie ma, jak zwolnią, to zapłacą za zerwanie kontraktu - powiedział.
W trzech ostatnich mistrzostwach Europy Polska zajmowała piąte miejsce - w Ostrawie (2001), Berlinie (2003) oraz w Rzymie (2005). W dwóch pierwszych czempionatach zespół prowadził Waldemar Wspaniały.
Szacuny
1
Napisanych postów
27
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
728
POLSKA BIAŁO-CZERWONI!!!!!!!!! Ja powiem ze te chłopaki i tak są dla mnie złotymi chłopcami!!!!!! W dalszym ciągu mam w pamięci te piękne chwile z grudnia i listopada poprzdniego roku gdy zdobywaliśmy srebrne medale. Poprzednie MŚ w Japonii były cudowne, pamiętam jak wstawałem o 5,6 na mecze Polaków mimo iż była szkoła, to był cudowny czas i nawet takie porażki jak teraz nigdy nie wymażą go z mojej pamięci i nigdy nie sprawią ze zacznę krytykować tych zawodników i tego trenera, bo oni zrobili dla nas tyle, co nie zrobił nikt przez 20lat. Ja uważam ze te ME to wpadka i za rok w Pekinie znów będziemy walczyć o najwyższe cele. Szczerze mówiąc uważam ze naszej reprezentacji był potrzebny taki zimy prysznic, teraz przyjdzie czas przemyśleń i na pewno wszyscy po tych ME wyjdą silniejsi niż byli. Tak więc IO w Pekinie będą nasze !!!!!!!!!