Szacuny
74
Napisanych postów
14747
Wiek
51 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
102587
Wyobraź sobie sytuację,że wytrenowana osoba jeździ na rowerze i jest w stanie przejechać bez najmniejszego problemu 40km(oczywiście jest to tylko przykład).Trenuje od kilku lat,ma optymalnie ustawione siodełko...Ta sama wytrenowana osoba pewnego dnia zmienia wysokość siodełka i okazuje się,że ma duży problem z pokonaniem swojego stałego dystansu,a na drugi dzień budzi się i bolą ją,jej latami wyrenowane mięśnie...Co się stało?Organizm dąży do jak najekonomiczniejszego wydatku energii,zoptymalizował pracę mięśni na takim poziomie,żeby stracić jak najmniej energii podczas wysiłku.Zmiana bodźca treningowego(wysokość ustawienia siodełka),spowodowała zupełnie inne zaangażowanie pracujących mięśni.Było to dla organizmu pewnego rodzaju "szokiem".Podobnie rzecz ma się z odżywianiem.Ja nazywam to bodźcowaniem organizmu.Wykorzystuj dany sposób trenowania i odżywiania doputy,dopóki przynosi efekt,a następnie szukaj kolejnego bodźca.Tak się robi postępy.Pozdrawiam.
Szacuny
0
Napisanych postów
9
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
119
Mam pytanie związane z tym brakiem zmiany diety.
Czy ta sama dieta od 4 miesięcy oznacza to samo na każdy posiłek od 4 miesięcy, czy te same ilości białka/ww/kcal na każdy posiłek?
czy wystarczy np. że będę miał co tydzień zmieniane posiłki stosunek białka/ww/kcal itp a zapotrzebowanie kaloryczne na wymaganym poziomie aby organizm się nie przyzwyczaił?
Szacuny
11179
Napisanych postów
52133
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Jak się zmienie waga to zmienia się tez zapotrzebowanie organizmu na energie pobraną, możesz zmieniać tylko wielkośc porcji zjadanych, aby btw i ilość kcal była odpowiednia
Szacuny
0
Napisanych postów
9
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
119
ok to rozumiem, że w miarę chudnięcia będę musiał zmniejszać zapotrzebowanie, ale chodzi mi bardziej o to jak bardzo muszę urozmaicać i zmieniać posiłki, żeby organizm się nie przyzwyczajał.
innymi słowy...rozumiem że jak jem 150 gram piersi w poniedziałek o 12 1 września i schudne to za 2 tygodnie będę musiał zjeść np. 100 gram itp, ale chodzi mi o to czy po np 4 tygodniach będę musiał zamienić to jakimś innym składnikiem, czy np. przesunąć godzinę posiłku itp (kurcze mam nadzieję że w miarę jasno wyraziłem to o co mi chodzi:) )
a przykład powyżej to tylko przykład i proszę potraktować to abstrakcyjnie a niekoniecznie dosłownie :)
Szacuny
75
Napisanych postów
5029
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
58202
to nie temat od tego, i nawet nie ten dział. - nie rob bałąganu
Organizm nie tyle przyzwyczaja się do piersi czy ryzu, a do pokreslonej podazy kalorii. Rózne okresy (waga, intensywność życia, aktywność fizyczna) rózne zapotrzebowanie kaloryczne...
Jedzeniezawsze urozmaicasz komponując je z właściwych produktów - bo tak jest zdrowo, przyjemnie i efektywnie.