Przy takiej zamianie jak piszesz zmieni się mocno kaloryczność posiłków, ale oczywiście tak można zrobić. Węglowodany nie są konieczne do budowania masy mięśniowej. Jedyna zasada jakiej należy się trzymać, to nie dawać ich mniej niż 100g dziennie (lepiej 150) i skupić w okolicach okołotreningowych. Pamiętaj też o proporcjach.
Z fruktozą jest ten problem, że jest ona cukrem prostym. Żeby można było ją metabolizować potrzebny jest enzym frukraza (ma do niej największe powinnowactwo), ten enzym występuje tylko w wątrobie. Wątroba wychwytuje fruktozę, uzupełnia swój glikogen a resztę zamienia w tłuszcz i wysyła dalej. Niski IG fruktozy polega na tym, że wątroba ewentualnej glukozy mało "wypuści" do krwi, nadmiar zamieni w tłuszcz. Fruktozy unikamy
Z fruktozą jest ten problem, że jest ona cukrem prostym. Żeby można było ją metabolizować potrzebny jest enzym frukraza (ma do niej największe powinnowactwo), ten enzym występuje tylko w wątrobie. Wątroba wychwytuje fruktozę, uzupełnia swój glikogen a resztę zamienia w tłuszcz i wysyła dalej. Niski IG fruktozy polega na tym, że wątroba ewentualnej glukozy mało "wypuści" do krwi, nadmiar zamieni w tłuszcz. Fruktozy unikamy

Beatus, qui prodest, quibus potest