...
1. Wiatrówki mogę nie zdążyć wyjąć.
batona, gazu, czy prawdziwego pistoletu też można nie zdążyć wyjąć, można też nie zdążyć uciec i jeśli nas napsatnik złapie jak uciekamy (bo się np potkniemy) również może się wkurzyć i nas strepować, nieprawdaż? A wszyscy radzą uciekać...
2. Jeśli napastnik będzie miał np nóż-a zobaczy wyjmowaną spluwę-to zamiast Cię zaszantażować nożem (stracisz portfel...) może, ze strachu, zaatakować Cię na ślepo-i zadźgać. Co gorsze-sąd może mu uwierzyć, gdy powie, że "jakiś czubek groził mu bronią" a on obronił się nożem, który akurat miał przy sobie.
Ok, zgadzam się, że jak bym nawet miał wiatrówkę, a ktoś by miał nóż i ja był bym w zasięgu dźgnięcia to nie będę ryzykował, to logiczne. Nie mówie przecież, że wiatrówka jest dobra zawsze i na wszystko, to wszystko zależy od sytuacji.
3. Jeśli wyciągnę wiatrówkę a z jakiegoś powodu nie zrobie napastnikowi krzywdy(broń się zatnie/spudłuję/ nie zdążę) to napastnik może nie poprzestać na kilku uderzeniach-tylko z zemsty Cię zatłucze.
No to by był naprawdę pech, żeby akurat w tym momencie się zacięła, choć może się tak zdażyć. Jeśli chodzi o spudłowanie, to również o dupe otłuc batona, czy sztuki walki, bo może nam się nie udać? Czyli lepiej uciekać? A jak się potkniemy?
4. Załóżmy, że wyciągnąłeś spluwę i strzeliłeś. Myślisz, że łatwo tak po prostu trafić gościa w czoło? Stres, szarpanina, mało miejsca... na kursach strzelectwa uczą, z tego co wiem, tak: DWIE KULE W KORPUS. Dwie, żeby nie trzeba było poprawiać. Strzelanie w nogi to BAJKA. Może profesjonaliście to wyjdzie-ale nie amatorowi. Zamiast w czoło trafisz w rękę-to napastnika wkur.wisz a nie powstrzymasz.
Wiadomo, jak jest już szarpanina to nie bardzo się wyciągnie wiatrówkę. Stres to już inna sprawa, ktoś może mieć kałacha w ręku i sie zesra w gacie, a ktoś batonem rozwali dwóch i mu tętno nie podskoczy. Zresztą jeśli chodzi o kwestie steresu to występuję ona w każdym przypadku nie tylko wiatróki, ale i pałki, gazu itp. I uważam,że głowa nie jest taka mała, żeby w nią nie trafić, zależy jak kto strzela.
5. Załóżmy, że wyciągnąłeś, strzeliłeś i trafiłeś. Wiatrówka to jednak zabawka. Człowiek to nie robocop-ale też śrut nie przebije mu czachy na wylot. Jeśli będzie naflekowany/naćpany to może nie poczuć. Ludzie w stresie potrafią nie poczyć otwartego złamania nogi. Kość im wystaje-a oni idą-choć teoretycznie nie powinni.
Owszem śrut nie przebije mu czachy, ale myśle, że jak ktoś w łeb dostanie to odczuje to dość boleśnie.
Poczytaj stronę Knife'a. On poleca broń, gdy:
-umiesz ją BŁYSKAWICZNIE dobyć
-umiesz jej użyć
-jesteś zdecydowany jej użyć
Jeśli ktoś jest obyty z bronią to może jej błyskawicznie dobyć, umie jej użyć i będzie zdecydowany. A co do błyskawicznego wydobycia broni. Kiedyś pokazywali w telewizji jakiegoś kolesia z jednostki specjalniej, nie pamietam szczegółów, w każdym razie koleś dosłonie sekunde potrafił wyjąć bron z kabury, włożyć magazynek, przeładować i oddać strzał?? Ale oczywiście, przecież broni nie da sie szybko wjąć wg niektórych. OK ten olo to jest przypadek jeden na nie wiadomo ile, nie mniej jednak terning czyni mistrza.
Ale najważniejsze jest-jeśli już broń, to taka, która odpowiednio użyta daje gwarancję, że napastnik odczuje jej skutek. Teleskop, spluwa, paralizator, gaz paraliżujący-a nie wiatróweczki, gazy pieprzowe i inne zabawki, które dają iluzję bezpieczeństwa.
Jak wyciągnę teleskopa do kilku kolesi i ***ne jednego to reszta zrobi mi z dupy jesień średniowiecza. Przecież, nie pobiesz kilku kolesi teleskopem? Tymbardziej, że jest to sytuacja stresowa, że oni wszyscy mogą być oćpani i nie czuć uderzń -> twoje słowa.
nie uważam, że wiatróka to nie wiadomo jak skuteczna broń, ale irytyją mnie argumenty typu: nie zdążysz jej wyjąć, koleś może być oćpany i jej nie odczuje, wiatrówka jeszcze bardziej rozzłości przeciwnika. Bo podając takie argumenty wykluczasz każdą inną broń. Twierdzisz, że pałka jest skuteczna, ale możesz nie zdążyć jej wyjąć, możesz nią rozłościć napastnika, a jak będzie oćpany to nawet jejn nie poczuje. Zatem, żadna broń się do obrony nie nadaje :(
Zmieniony przez - tomek_o w dniu 2006-09-25 23:36:34